Według Wałęsy, telewizyjny występ prezydenta Kaczyńskiego można porównać do przemówienia szefa partii, a nie głowy państwa. "Orędzie powinno służyć albo zadawaniu wielkich pytań, albo ogłaszaniu ważnych decyzji" - tłumaczy dziennikowi.pl.
Były prezydent zastrzega, że jest w trudnej sytuacji, krytykując występ Lecha Kaczyńskiego, bo wie, że zarzuca mu się, iż krytykuje obu braci za wszystko. Dodaje, że nie neguje potrzeby dyskusji nad traktratem. "Politycy powinni o tym rozmawiać, by każdy obywatel wyrobił sobie zdanie, czy jest za, czy przeciwko. Ale widać małość polityków, którzy nie dorośli do sytuacji i stanowisk, które okupują." - mówi Wałęsa.
Straszenie Polaków kolejnym rozbiorem i napaścią Niemiec to zwykły skandal i wyciąganie trupa z szafy - komentuje z kolei orędzie prezydenta szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak. Zdaniem marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego, PiS wykorzystuje prezydenta do prezentowania swych skrajnych poglądów.
"Wczorajszego orędzia nie powstydziłby się Roman Giertych i Tadeusz Rydzyk. Oni mogliby się podpisać obiema rękami pod wystąpieniem pana prezydenta. Oni się dzisiaj najbardziej z tego cieszą" - twierdzi w RMF Sławomir Nowak.
Zdaniem Nowaka, prezydent grając na antyniemieckich nastrojach mija się z rzeczywistością. "W dzisiejszej Europie i wszyscy przecież mamy pełną tego świadomość, Polacy nie obawiają się Niemców. A to jest wyciąganie trupa z szafy - arsenału antyeuropejskich poglądów użytych przez pana prezydenta" - stwierdził.
Orędzia bronił prezes PiS Jarosław Kaczyński. "Prezydent ma prawo wybierać formę wystąpienia" - stwierdził na konferencji prasowej. Dodał, że osobom, które krytykowały poprzednie orędzia prezydenta, wczorajsze się podobało. Ale sam przyznał, że nie widział wieczornego wystąpienia, bo był w podróży.
Propozycja prezydenckiej ustawy jest kopią poprawki PiS - stwierdził Bronisław Komorowski w "Sygnałach Dnia". Jego zdaniem, propozycja ta ma wiele zapisów, które są sprzeczne z konstytucją. Marszałek podkreślił również, że postawa prezydenta świadczy o tym, że jest wykorzystywany do gry politycznej.