Dziennik Gazeta Prawana logo

Kurski wyreżyserował prezydenta

18 marca 2008, 06:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kurski wyreżyserował prezydenta
Kurski wyreżyserował prezydenta/Inne
Takiego orędzia jeszcze nie było. W tle podniosły podkład muzyczny i zdjęcia ilustrujące każde stwierdzenie Lecha Kaczyńskiego. Przekaz całości wyszedł taki: prezydent chce chronić Polskę przed Niemcami i homoseksualistami. Kto za tym orędziem stoi? To dzieło Jacka Kurskiego - ustalił DZIENNIK.

Kurski na jeden dzień nieoczekiwanie wcielił się w rolę reprezentanta Kancelarii Prezydenta. Wyreżyserował wszystko dokładnie. Przy nagraniu w Belwederze i montażu w TVP towarzyszyła mu wiceszefowa Agencji Informacyjnej TVP Patrycja Kotecka. Na wstępie prezydent - wyjątkowo jak na orędzie stojąc, a nie siedząc - przypomina, jak w ubiegłym roku negocjował traktat lizboński.

Widzimy Lecha Kaczyńskiego naradzającego się, witającego się z przywódcami państw Unii, w tym z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. "Udało się przeforsować wszystkie ważne dla Polski zapisy" - podkreśla prezydent. I dodaje, że dzięki tak stanowczej postawie poprzedni rząd wywalczył 67,5 miliarda euro, dzięki którym dziś Polska wychodzi z cywilizacyjnej zapaści po latach komunizmu.

Wagę wypowiadanych słów podkreśla lecąca w tle melodia będąca głównym motywem popularnego w latach 70. serialu "Polskie drogi" opowiadającego o... walce komunistycznego podziemia w czasie okupacji hitlerowskiej. W pewnym momencie muzyka milknie. "Nie wszystko w Unii musi być dobre dla Polski" - twardo zaznacza prezydent.

Jakie są zagrożenia? Według prezydenta to przede wszystkim niemieckie roszczenia wobec Polski. W tle widzimy kanclerz Merkel w towarzystwie szefowej niemieckiego związku wypędzonych Eriki Steinbach. Następnie prezydent przestrzega przed zburzeniem obowiązującego w Polsce ładu moralnego. Przebitka ze ślubu gejowskiego tłumaczy jasno, o co chodzi.

Wyraźnie też prezydent wskazuje, że te obawy płyną z działań obecnego rządu w sprawie traktatu. Całość została wyjątkowo nadana jednocześnie w dwóch głównych kanałach TVP.

Skąd pomysł na cały spot? "Nie chcę mówić o tym spocie z wrodzonej nieśmiałości i skromności. Poza tym nie będę zdradzał tajemnic pałacu" - mówi jego autor Jacek Kurski. Po czym podkreśla: "Przypominam, że w 2005 roku byłem szefem sztabu podwójnie zwycięskiej dla PiS kampanii telewizyjnej. Trochę jeszcze pamiętam, jak to się robi".

To wyraźny przytyk do prezydenckiego ministra Michała Kamińskiego, który do tej pory odpowiadał za medialne wystąpienia prezydenta. I przez swoich partyjnych kolegów został uznany za współwinnego ostatniej przegranej kampanii wyborczej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj