Zapytany w poniedziałek w TVN24, czego zabrakło kandydatowi KO do zwycięstwa w II turze wyborów prezydenckich, Schetyna ocenił, że sam Trzaskowski "zrobił dużo". Ja bym zaryzykował taką tezę, że więcej niż każdy kandydat opozycji czy demokratycznej opozycji mógłby zrobić - dodał.

Reklama

Na pytanie, czy ta kampania była nie do wygrania, Schetyna odpowiedział, że na spokojniejsze analizy przyjdzie czas później. Kampania do Senatu i do Sejmu też była nie do wygrania, ale przez mobilizację, przez dobre ułożenie relacji między środowiskami opozycyjnymi i partiami Senat udało się wygrać - stwierdził.

Zapytany, czemu to, co udało się z Senatem nie udało się Trzaskowskiemu, b. szef PO stwierdził, że nie wszyscy przedstawiciele opozycji starali się wesprzeć Trzaskowskiego w II turze. Mówię o kandydatach opozycji, którzy przegrywali w I turze bardzo wyraźnie - powiedział Schetyna.

Dopytywany, czy za małe było poparcie od Roberta Biedronia, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Szymona Hołowni, odpowiedział, że "często go nie było". Jeżeli wszyscy potraktowaliby Trzaskowskiego jako naszego, swojego kandydata i zaangażowali się tak jak w swoje kampanie, byłaby szansa, bo to jest jedyna możliwość wygrania z PiS-em - uważa Schetyna.

Podkreślił, że nie jest to kwestia pretensji, ale wyobraźni politycznej. Dzisiaj mamy trzy lata politycznej flauty i PiS ma wszystko w rękach, ale na pewno czy Władysław Kosiniak-Kamysz, czy nawet Szymon Hołownia, czy też Robert Biedroń nie byli zaangażowani w 100 procentach, nie byli zaangażowani w kampanię Trzaskowskiego tak jak w swoje kampanie, a uważam, że powinni - powiedział Schetyna.

Na pytanie, co można zbudować na wyniku Trzaskowskiego, bo otrzymał niemal 10 mln głosów, Schetyna odpowiedział, że to "Rafał Trzaskowski będzie budował. "Na pewno będzie miał pomysł na to, co zrobić dalej, a nie ci kandydaci, o których mówiliśmy, których wyniki były dużo, dużo słabsze" - dodał.

Na pytanie, czy podpowiadałby Trzaskowskiemu wielki ruch opozycyjny wobec PiS i stanięcie na jego czele, Schetyna powiedział, że kluczowa jest integracja opozycji, aby móc się znaleźć w przyszłości na wspólnej liście. I Trzaskowski, w moim przekonaniu, jest dobrym argumentem, że to się może i powinno udać - dodał.

Były szef PO został też zapytany, czy Trzaskowski powinien powiedzieć Lewicy, PSL i Hołowni, żeby "nie bawić się" w wielonurtowość opozycji, tylko stworzyć jeden, wielki opozycyjny ruch. Uważam, że żeby być skutecznym w wyborach parlamentarnych za trzy lata - tak. Ktoś musi to zrobić. Trzaskowski ma największe papiery, żeby to właśnie konstruować. Nie ma alternatywy do tego. Jeżeli opozycja, kandydaci, liderzy opozycji, środowiska opozycyjne będą obok siebie, będą mówić, że idziemy osobno, ale będziemy współpracować, przegramy następne wybory - ocenił.

Na pytanie, czy kandydat KO jest naturalnym liderem PO i KO i to jest bezdyskusyjne, Schetyna odpowiedział, że Trzaskowski jest spoza partyjnej polityki. Jego poza partyjność czy to, że nie jest z pierwszej linii partyjnej polityki, dało mu taką możliwość - powiedział Schetyna i dodał, że trzeba to dobrze wykorzystać.

Dopytywany, czy szef PO Borys Budka powinien złożyć rezygnację i ustąpić Trzaskowskiemu, zaprzeczył. Muszą być i wszystkie partie, i musi być to tchnienie obywatelskie, i musi być młodzież, i muszą być wszyscy, którzy nie zgadzają się na państwo PiS - powiedział Schetyna. Jest szeroka paleta aktywnej Polski, która musi być zorganizowana. Najlepszą osobą, która to zorganizować, która może budować tę organizację dzisiaj jest Rafał Trzaskowski - podkreślił Schetyna.

PKW podała w poniedziałek rano, że na podstawie danych z 99,97 proc. obwodów wynika, że ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda uzyskał 51,21 proc., a kontrkandydat, popierany przez Koalicję Obywatelską Rafał Trzaskowski - 48,79 proc.