Dziennik Gazeta Prawana logo

Sikorski chciał spotkania z prezydentem

18 lipca 2008, 23:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był gorący dzień na politycznych szczytach. Wszystko przez tekst DZIENNIKA z fragmentami rozmowy Radosława Sikorskiego z Lechem Kaczyńskim o tarczy antyrakietowej. Szef MSZ chciał po publikacji załagodzić konflikt. Ale na rozmowę z prezydentem nie pozwolił mu premier Tusk - pisze DZIENNIK.

Pałac Prezydencki, kancelaria premiera i MSZ milczały cały dzień. Szef dyplomacji od rana próbował umówić się z prezydentem, żeby łagodzić sytuację. Półtorej godziny przed rozmową zadzwonił do pałacu i zapowiedział, że nie może przyjechać, bo na jego spotkanie z prezydentem nie godzi się premier Tusk - podają źródła w pałacu.

W tekście przedstawiliśmy fragmenty tajnej rozmowy z 4 lipca między prezydentem a szefem dyplomacji. Z zachowania Kaczyńskiego wynikało, że kompletnie nie ufa Sikorskiemu i posądza go o zdradę interesów państwa. Żaden z bohaterów historii nie chciał wczoraj zabrać głosu. Milczeli Donald Tusk, Lech Kaczyński, Radek Sikorski.

Do wieczora komunikat wydało jedynie prezydenckie Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Czytamy w nim, że BBN do zamknięcia polsko-amerykańskich rozmów nie będzie komentowało przecieku fragmentów z tajnej rozmowy. Biuro tłumaczy to "poczuciem odpowiedzialności za pomyślny przebieg negocjacji”. A wieczorem podało natomiast, że zawiadamia prokuraturę.

Sam Sikorski od świtu dzwonił do dwóch urzędników Kancelarii Prezydenta. Prosił o szybkie spotkanie z Kaczyńskim. "Był ugodowy, powiedział, że zależy mu na uspokojeniu sytuacji" - mówi informator DZIENNIKA. Prezydent zgodził się przyjąć go o 16.

Między drugą a trzecią nastąpił gwałtowny zwrot akcji. Minister ponownie zatelefonował do pałacu. Powiedział, że nie może przyjechać. Argumentował, że na jego rozmowę z Kaczyńskim nie godzi się Tusk. Powód? "Sikorski relacjonował, że premier nie chce eskalowania napięcia między szefem dyplomacji i głową państwa" - twierdzi rozmówca DZIENNIKA. Co na to MSZ? Oficjalnie odmawia komentarza. Jednak ważny urzędnik resortu powiedział nam: "Wariant spotkania był rozważany. Chodziło o to, żeby wylać trochę wody na rozżarzone węgle".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj