Palikot nie jest wzburzony aferą z Anną Cugier-Kotką. " - powiedział w programie "kontrwywiad" w RMF FM.
Jego zdaniem, sprawa jest niepoważna. "Ktoś po sześciu godzinach dzwoni, że został pobity. Nie zgłasza tego faktu na policję. Występuje w mediach w fantastycznej formie. Dopiero dwa dni później się decyduje płakać do telefonu. (...) Zagrali tą osobą już przy okazji spotu, grają dalej. Bardzo nieeleganckie, nieetyczne."
>>>"Schetyna ma wyjaśnić sprawę Cugier-Kotki"
Palikot dodaje: "Byłbym bliski konstatacji", że to Kurski z Kamińskim ją pobili, powykręcali jej ręce. Jakbym ja miał na każdy taki incydent miał reagować jak ta pani, to byśmy codziennie mieli taki cyrk.
Palikot mówił też o zbliżających się wyborach prezydenckich: i dokonamy zmiany ustrojowej. Zlikwidujemy Senat, ograniczymy liczbę posłów w parlamencie, wprowadzimy okręgi jednomandatowe.
Jego zdaniem, Donald Tusk o starcie w wyborach podejmie decyzję w grudniu. Jego kontrkandydatem na pewno nie będzie Zbigniew Ziobro. (...) będzie zeznawał w kilku postępowaniach dotyczących Ziobry. Jestem pewien, że losy Ziobry są już przesądzone. Jedyne co Ziobro mógłby zrobić, żeby się uratować w tej chwili, to zacząć samodzielną grę, a do tego jest niezdolny. On się na to zdecyduje, jak już będzie za późno, jak już będzie w potrzasku".