Dziennik Gazeta Prawana logo

Farfał zamyka radzie drzwi przed nosem

9 września 2009, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Farfał zamyka radzie drzwi przed nosem
Inne
Prezes TVP Piotr Farfał ma nowy plan, jak utrudnić prace nowej radzie nadzorczej telewizji. Tym razem, powołując się na statut spółki, nie chce wpuścić jej członków do budynku telewizji. Ma to uniemożliwić radzie przeprowadzenie pierwszego posiedzenia.

Póki nie będzie , jej członkowie nie mają co liczyć na wejście do siedziby telewizji przy ul. Woronicza. "A niby na jakiej podstawie mielibyśmy ich wpuszczać? Dla nas to są , które póki co oficjalnie nie mają nic wspólnego z telewizją" - tłumaczy jeden ze współpracowników Farfała.

>>> Dziennikarz w TVP: Tu rządzi neofaszysta

W ten sposób ludzie prezesa , która swoje obrady prawdopodobnie rozpocznie od odwołania obecnych władz telewizji. "Zgodnie ze statutem posiedzenie rady może odbyć się wyłącznie w siedzibie spółki, a do tej " - przekonuje nasz rozmówca. I dodaje: "Słyszałem, że członkowie rady chodzą i szukają jakiegoś miejsca, które jest ogólnodostępne, a zarazem należy do TVP. Ale go nie znajdą".

Członkowie rady w rozmowie z DZIENNIKIEM potwierdzają, że . "Już od końca sierpnia czułem, że nie będzie nas chciał wpuścić do spółki. To samospełniająca się przepowiednia. Przewidujemy taką możliwość i jesteśmy na to gotowi" - zaznacza Bogusław Szwedo, członek rady nadzorczej rekomendowany przez PiS. Dodaje, że członkowie rady słyszeli o jeszcze jednym pomyśle prezesa. W TVP miały być przygotowywane . "Ale żadnego oficjalnego pisma w tej sprawie nie dostałem" - zaznacza Szwedo.

Szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Kołodziejski zapewnia, że niezależnie od tego, co zrobi prezes, . "Wiedziałem, że Farfał będzie rzucał kłody pod nogi, ale to nie ma znaczenia. Jego obowiązkiem jest zwoływać posiedzenia rady, a nie je odwoływać" - podkreśla Kołodziejski.

>>> Tak Farfał unika strajku i nowej rady

Czy Farfałowi uda się zablokować odwołanie? Zdaniem ekspertów zamykanie drzwi przed radą na pewno mu nie pomoże. " Siedzibą TVP według statutu jest miasto stołeczne Warszawa, a nie budynek na Woronicza 17. Rada może więc obradować w dowolnym miejscu na terenie stolicy" - mówi medioznawca profesor Tadeusz Kowalski.

Podobną opinie usłyszeliśmy także od jednej z osób zaangażowanych w medialne negocjacje między PiS a SLD. "To co? na rogatkach Warszawy, by nie wpuszczali członków rady nadzorczej? To głupota" - podkreśla nasz rozmówca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj