"To jest naprawdę nieetyczne, co pani robi" - tak Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO reaguje na pytania dziennikarki o aferę hazardową. Gdy podtykano mu mikrofon, by wyznał, czy działał w interesie sieci kasyn - którym miało zależeć na ucieczce przed nową opłatą - burknął: "Nie lobbowałem".
Kamera TVN24 przyłapała Chlebowskiego, gdy w pośpiechu udawał się na wrocławski dworzec, skąd ma przyjechać do Warszawy na konferencję prasową. Zapewne nie usłyszymy na niej słów
skruchy za to, że prowadził rozmowy z szefami firm hazardowych. Odpytywany przez dziennikarkę TVN24 powiedział bowiem:
>>>Przeczytaj, jak Chlebowski rozmawiał z szefami firm
hazardowych
Afera wybuchła po ujawnieniu stenogramów z rozmów telefonicznych Rozmowy
podsłuchiwało Centralne Biuro Antykorupcyjne. Podsłuchiwano również Jana Koska, szefa firmy hazardowej.
Na celowniku specsłużb znalazł się . To od niego m.in. miało zależeć, czy e,
bo rząd decydował o inwestycjach na euro 2012, finansowanych z tej opłaty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|