Mariusz Kamiński , podczas spotkania z szefami regionalnych oddziałów Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz biur i zarządów w centrali CBA. Tak przynajmniej twierdzi "Gazeta Wyborcza", powołując się na anonimowego informatora.
Podobno chodzi o to, by Kamiński po swojej dymisji "chodził w glorii bohatera". Bo . Sprawa ta była początkiem końca koalicji PiS z Samoobroną i LPR.
"Od kilku dni trwa walka podejrzeń o przecieki, ujawnianie tajemnicy między Kamińskim i PiS a obozem premiera i PO. W tych okolicznościach zapowiadane oddanie się do dyspozycji premiera przez Kamińskiego stawia Tuska w jeszcze trudniejszej sytuacji" - pisze "Gazeta Wyborcza".
"Szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego " - odpowiada dziennikowi rzecznik Centralnego Biura Antykorupcyjnego. "To kolejne nieprawdziwe informacje podane przez <Gazetę Wyborczą>" - dodaje Temistokles Brodowski.