Dlatego izraelskie wojsko przygotowuje się do walki z Syrią. Według generałów, armia będzie gotowa już latem przyszłego roku. Żołnierze non stop ćwiczą, a inżynierowie ulepszają czołgi i samoloty. Pytanie tylko, czy Syria zaczeka z atakiem do lata.
Ale Izrael wierzy, że można uniknąć wojny. Bo Assad być może użyć armii jako straszaka. Jeśli Izrael nie zgodzi się na pokojowe rozmowy z Syrią, to dopiero wtedy wojska pancerne, wspomagane przez libański Hezbollah, ruszą na Tel Awiw.
Sytuację mogłyby uratować tylko negocjacje. Jednak od dawna wiadomo, że izraelski rząd na żadne rozmowy z Syrią nie chce się zgodzić. Dlatego latem dojdzie prawdopodobnie do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
