Dziennik Gazeta Prawana logo

Nieznany wirus zabija w Indiach

28 października 2010, 13:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27.08.2007 Srinagar Kaszmir Indie
Chlopiec przypatruje sie jak jego siostra nawadnia pole przy rodzinnym domu na malej wyspie na jeziorze Dan. Na calym Jeziorze na malych wysepkach zyje ponad 40 tysiecy ludzi.
Fot. Wojciech Grzedzinski
27.08.2007 Srinagar Kaszmir Indie Chlopiec przypatruje sie jak jego siostra nawadnia pole przy rodzinnym domu na malej wyspie na jeziorze Dan. Na calym Jeziorze na malych wysepkach zyje ponad 40 tysiecy ludzi. Fot. Wojciech Grzedzinski/Inne
Wysoka gorączka, wymioty, bóle głowy - a w końcu zgon. Tak wyglądają objawy choroby, która doprowadziła w ciągu dwóch tygodni do śmierci ponad pięćdziesięciu osób w stanie Uttar Pradeś w północnych Indiach. Lekarze wciąż nie potrafią określić, jaki wirus atakuje żyjących tam ludzi.

Na tę tajemniczą chorobę w Lakhnau, stolicy stanu Uttar Pradeś, zapadło ok. 340 osób, z których co najmniej 51 zmarło. Wśród ofiar są głównie osoby starsze i dzieci - powiedział przedstawiciel miejscowych władz Manish Mishra. Dodał, że próbki krwi zostały wysłane do laboratorium w Delhi.

"Nie jesteśmy w stanie zidentyfikować tego śmiertelnego wirusa. Może to być zmutowana forma dengi lub malarii. Nie mamy jednak co do tego pewności" - powiedział główny lekarz stanu Uttar Pradeś, S.P. Ram. "Mikrobiolodzy próbują ustalić dokładną przyczynę zgonu" - dodał.

Choroba występuje przede wszystkim w zamieszkanej przez 250 tys. ludzi dzielnicy Khadra w Lakhnau. Według władz, za jej rozprzestrzenianie się odpowiadają panujący w Khadrze bród i złe warunki życia. Jak pisze agencja AP, dzielnica ta jest pełna śmieci. Kanalizacja jest zatkana, a z ujęcia wody leci ciemnobrązowa ciecz, której mieszkańcy używają do gotowania i picia.

"Mieszkamy w piekle. Pijemy mętną wodę i mieszkamy w dzielnicy pełnej brudu i śmieci" - powiedziała mieszkanka Khadry, Kamla Maheshwari.

W Khadrze nie ma regularnej opieki medycznej, a lekarze przyjmują pacjentów w specjalnie stworzonym obozie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj