Badania potrwają jeszcze kilka dni, by ostatecznie ustalić przyczynę śmierci niedźwiedzia.

Reklama

Knut, który był wielką atrakcją berlińskiego zoo, zdechł w sobotę po południu. Miał zaledwie cztery lata. Na filmach i fotografiach, które dokumentują chwilę śmierci niedźwiedzia, wydać, że zatoczył się on na skale na swoim wybiegu i wpadł do basenu. Poruszył głową pod wodą, ale po chwili znieruchomiał.

Od niedzieli miłośnicy Knuta układają przy ogrodzeniu wybiegu dla niedźwiedzi kwiaty i rysunki, zapalają znicze. Inicjatywa Przyjaciół Zoo rozpoczęła zbieranie datków, przeznaczonych na pomnik misia.

Urodzony w grudniu 2006 roku Knut był gwiazdą niemieckich, a nawet światowych mediów. Niedźwiadek został odrzucony przez swoją matkę. Przeżył dzięki opiekunowi Thomasowi Doerfleinowi, który karmił małego niedźwiedzia mlekiem z butelki. Doerflein zmarł nieoczekiwanie we wrześniu 2008 roku.

Kult wokół misia Knuta przyniósł berlińskiemu zoo miliony euro.