Dziennik Gazeta Prawana logo

Armia izraelska zabiła szesnastu Palestyńczyków

15 maja 2011, 18:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szesnastu Palestyńczyków demonstrujących w niedzielę w dzień Nakby, "katastrofy", jak nazywają oni rocznicę proklamowania Państwa Izrael, zginęło na granicach z Syrią, Libanem i Strefą Gazy wskutek interwencji wojska izraelskiego; ponad 130 zostało rannych.

Wojsko interweniowało na granicach, aby nie dopuścić do wtargnięcia demonstrantów na terytorium Izraela, na osobisty rozkaz premiera Benjamina Netanjahu.

Na granicy syryjsko-izraelskiej, na okupowanych przez Izrael Wzgórzach Golan, gdzie tysiące ludzi próbowało sforsować granicę Izraela, zginęło sześciu Palestyńczyków, a ponad 70 zostało rannych, gdy wojsko otworzyło ogień do kilkutysięcznego tłumu.

Rzecznik armii izraelskiej, płk Awital Lejbowicz, oskarżył rząd syryjski o wykorzystywanie własnych obywateli do organizowania demonstracji antyizraelskich w celu odwrócenia uwagi od krwawych wydarzeń w Syrii.

Najbardziej krwawy przebieg miały wydarzenia na granicy libańsko-izraelskiej. Dziesięciu Palestyńczyków zginęło, a 112 zostało rannych, gdy żołnierze izraelscy otworzyli ogień, gdy demonstranci obrzucili kamieniami posterunek graniczny.

Obchody Nakby były organizowane na dużą skalę i miały początkowo spokojny przebieg. Do libańskiej miejscowości nadgranicznej Marun ar-Ras przybyły autobusy z różnych stron Libanu. Przywiozły tysiące palestyńskich uchodźców i potomków uchodźców, którzy po utworzeniu Państwa Izrael musieli opuścić swoje domy i ziemię. Na wielu autobusach były tabliczki z nazwami miejscowości, które musieli opuścić ich palestyńscy mieszkańcy: "Hajfa", "Um el-Fahm", "Nazaret"...

Tę demonstracyjną peregrynację nazwano "Marszem powrotnym do Palestyny".

Ocenia się, że w Libanie, w 12 przepełnionych obozach, mieszka 300-400 tysięcy palestyńskich uchodźców, podczas gdy ich liczba w Jordanii i Syrii wynosi 4,5 miliona.

Izrael ogłosił w niedzielę region przygraniczny "strefą wojskową".

W Gazie tysiące mieszkańców ruszyły w niedzielę w kierunku północnej granicy Strefy z Izraelem. Wojsko i czołgi izraelskie otworzyły ogień do demonstrantów, którzy zebrali się na wiecu w pobliżu granicznego miasta palestyńskiego Beit Lahia.

Doniesienia agencyjne mówią o jednym zabitym i 67 rannych, w większości od odłamków pocisków czołgowych.

Na wiecu z okazji Nakby w stolicy Strefy, w Gazie, na którym zebrało się ponad 10 tysięcy osób, przywódca Hamasu, Ismail Hanija powiedział: "Palestyńczycy mają prawo do stawiania czoła izraelskiej okupacji i do odzyskania własności, którą utracili w 1948 roku".

Po raz pierwszy obchody Nakby zostały zorganizowane wspólnie przez różne palestyńskie ruchy polityczne. Główne ugrupowania podpisały w tym miesiącu w Kairze dokument w sprawie pojednania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj