Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin zszedł na dno

15 lipca 2013, 20:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
Władimir Putin/AP
Prezydent Rosji nurkował dziś w Zatoce Fińskiej. Władimir Putin na pokładzie batyskafu zszedł na dno Bałtyku, aby obejrzeć wrak statku który zatonął półtora wieku temu.

Dla Putina to nie pierwszyzna. Nurkował już w Bajkale, latał na paralotni i gołymi rękami obezwładniał dzikie zwierzęta. Teraz rosyjski prezydent postanowił na własne oczy przekonać się jak pracują zespoły podwodnych archeologów.

Od 10 lat grupa badaczy poszukuje statków, które poszły na dno 100, 200 i 300 lat temu. Poszukiwacze niedawno natrafili na wrak żaglowca „Oleg”, który zatonął 3 sierpnia 1869 r., po zderzeniu z okrętem wojennym. Badacze przygotowali dla Władimira Putina niespodziankę. Opuścili prezydenta w batyskafie na dno Zatoki, aby sam mógł zobaczyć jakie skarby skrywa Bałtyk. Po powrocie na powierzchnie Putin obiecał, że imiona statków, które zatonęły w służbie dla Rosji będą upamiętnione w specjalnej księdze. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj