Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml o wyborach prezydenckich na Ukrainie: Respektujemy wybór, choć prawomocność pod znakiem zapytania

22 kwietnia 2019, 16:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosja i Ukraina
Rosja i Ukraina/Shutterstock
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że Rosja respektuje wybór obywateli Ukrainy wyrażony w głosowaniu na prezydenta. Jednocześnie oświadczył, że prawomocność wyborów stanęła pod znakiem zapytania, gdy prawa głosu nie przyznano Ukraińcom żyjącym w Rosji.

- - powiedział w poniedziałek rzecznik Kremla.

Wyraził opinię, że "zbyt wczesne jest mówienie o gratulacjach prezydenta (Rosji Władimira) Putina" dla zwycięzcy ukraińskich wyborów Wołodymyra Zełenskiego, a także zbyt wczesne jest mówienie "o możliwości wspólnej pracy". Uzasadniając ten pogląd, dodał: - Powołał się również na to, że "na razie nie ma oficjalnych rezultatów wyborów".

Do tej pory gratulacje Zełenskiemu po wygranej w niedzielnej drugiej turze wyborów złożyli inni światowi przywódcy, nie tylko krajów zachodnich, ale i państw poradzieckich: Mołdawii, Białorusi, Gruzji, Kazachstanu.

Jak przypominają w poniedziałek media w Rosji, po poprzednich wyborach prezydenta Ukrainy, wygranych w 2014 roku przez Petra Poroszenkę, Kreml nie wystosował oficjalnych gratulacji. Osiem dni po wyborach oficjalną decyzję o ich wyniku ogłosiła Centralna Komisja Wyborcza (CKW) Ukrainy, a 18 dni po wyborach Kreml po raz pierwszy nazwał Poroszenkę prezydentem.

W 2004 roku, gdy przywódcą Ukrainy został prozachodni Wiktor Juszczenko, Władimir Putin złożył mu gratulacje 25 dni po wyborach, gdy decyzję CKW zatwierdził ukraiński Sąd Najwyższy. Gratulacje dwa dni po głosowaniu napłynęły natomiast z Moskwy w 2010 roku; ówczesny prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew pogratulował Wiktorowi Janukowyczowi "sukcesu osiągniętego w wyborach prezydenta".

W poniedziałek Miedwiediew - obecnie premier Rosji - napisał w mediach społecznościowych, że "wybory na Ukrainie się odbyły", a ich rezultat "pokazał wyraźne zapotrzebowanie na nowe podejście w rozwiązywaniu problemów Ukrainy". W komentarzu szefa rosyjskiego rządu nie pojawia się w ogóle nazwisko Zełenskiego jako zwycięzcy wyborów.

Jak poinformowała w poniedziałek CKW w Kijowie po przeliczeniu 95 proc. głosów oddanych w niedzielnej drugiej turze, Zełenski uzyskał 73,17 proc. poparcia, a ubiegający się o reelekcję Poroszenko - 24,5 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj