Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemieckie przedszkole wycofuje wieprzowinę z menu, by "zbawić dusze" muzułmańskich dzieci

23 lipca 2019, 16:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dziewczyna jedząca zupę
Dziewczyna jedząca zupę/Shutterstock
Przedszkole i żłobek w Lipsku wycofały z jadłospisu potrawy z wieprzowiny. Jako powód kierownik placówek podał troskę o "zbawienie duszy" dwóch muzułmańskich dziewczynek, które tam uczęszczają. Część rodziców protestuje.

"Z szacunku dla zmieniającego się świata od 15 lipca zamawiane i wydawane będą tylko potrawy nie zawierające wieprzowiny" - czytamy w piśmie, które dostali rodzice dzieci z tego żłobka i przedszkola, i do którego dotarł dziennik "Bild".

Rodzice dowiadują się też, że podczas uroczystości, czy obchodzenia urodzin zakazane będą "słodycze i inne artykuły spożywcze", które zawierają składniki pochodzenia wieprzowego - np. żelatynę. Dotyczy to przede wszystkim żelków. Jak ustalił "Bild" nowe zasady zostały wprowadzone przez wzgląd na dwie muzułmańskie dziewczynki. Do obu placówek uczęszcza w sumie 300 dzieci.

"Nawet gdyby to była tylko jedna rodzina, dla której ze względów religijnych zbawienie duszy jej dziecka byłoby zagrożone przez nieczystą wieprzowinę, to i tak tę zmianę bym wprowadził" - oświadczył kierownik żłobka i przedszkola Wolfgang Schaefer. "Żadne z dzieci nie będzie cierpieć z tego powodu, że garstka twardogłowych rodziców koniecznie domaga się niemieckiego posiłku" - dodał. Część rodziców narzeka, że decyzja nie była z nimi konsultowana i zapowiada kroki prawne.

Z pozoru błaha sprawa, która rozgrywa się w największym mieście Saksonii odbiła się jednak także echem w niemieckiej polityce na poziomie federalnym. Minister rolnictwa Julia Kloeckner uważa, że całkowite wykreślanie wieprzowiny z jadłospisu, to zły pomysł. "Powinien być zrównoważony wybór. Również dla wegetarian i tych, którzy nie jedzą wieprzowiny. Ale zmuszanie wszystkich, żeby dostosowali się do czyichś zwyczajów żywieniowych, nie sprzyja harmonijnemu współżyciu" - powiedziała chadecka polityk w rozmowie z "Bildem".

Znacznie bardziej dosadnie sprawę skomentował w zamieszczonym na Twitterze komentarzu publicysta "Bilda" Ralf Schuler. "Jeśli z powodu dwojga muzułmańskich dzieci wszyscy mają zmienić sposób odżywiania się, to ochrona mniejszości staje się pogardą dla większości. Ten dyktat mniejszości nie tylko narusza zasady demokracji, ale też zasadę rozdziału religii od państwa. Ze sznycla można zrezygnować, z podstawowych reguł naszego współżycia - nie" - podkreślił Schuler.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj