Dziennik Gazeta Prawana logo

Ankara nie poniesie ekonomicznej kary za atak na Kurdów. Trump znosi sankcje na Turcję

23 października 2019, 20:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Trump
Donald Trump/PAP/EPA
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w środę zniesienie sankcji, nałożonych na Turcję w połowie października po rozpoczęciu przez siły tureckie ofensywy militarnej przeciwko kurdyjskim bojownikom w północnej Syrii.

Turcja - zgodnie ze słowami Trumpa - miała poinformować władze USA, że Ankara będzie przestrzegać trwałego zawieszenia broni w Syrii. Decyzja o zniesieniu sankcji na Turcję stanowi odpowiedź na tę deklarację. Zawieszenie broni prezydent USA uznał za "wielki przełom", wynegocjowany przez zespół, na którego czele stał wiceprezydent USA Mike Pence.

- powiedział Trump w Białym Domu. zastrzegł.

Przywódca USA ocenił również, że ocalone zostało "życie wielu, wielu Kurdów".

W Syrii – według zapowiedzi Trumpa – pozostaną jedynie nieliczne oddziały wojsk amerykańskich. – powiedział. oświadczył.

Po raz kolejny prezydent USA skrytykował przeciągającą się amerykańska obecność wojskową w Syrii. "Mieliśmy być tam przez 30 dni. To było prawie 10 lat temu" – mówił.

Portal CNN zauważa jednak, że amerykańskie władze nigdy nie informowały o tym, że operacja wojskowa w Syrii będzie trwała miesiąc. Z kolei pierwsze naloty sił powietrznych Stanów Zjednoczonych na terytorium Syrii rozpoczęły się w 2014 roku, a wojska USA rozpoczęły operację naziemną rok później.

Trump ocenił także, że prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan "kocha swoje państwo" i podziękował mu za osiągnięcie porozumienia w kwestii Syrii. "W swojej głowie robi dobrą rzecz dla swojego państwa" - uznał.

We wtorek w Soczi prezydenci Turcji i Rosji, Erdogan i Władimir Putin uzgodnili wycofanie się bojowników kurdyjskich z pasa o szerokości 30 km od granicy z Turcją w północno-wschodniej Syrii w ciągu 150 godzin.

9 października Turcja i sprzymierzeni z jej siłami syryjscy bojownicy rozpoczęli w północno-wschodniej Syrii zbrojną ofensywę o kryptonimie Źródło Pokoju, której deklarowanym celem było wyparcie kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG) z przygranicznego pasa na środkowym odcinku granicy turecko-syryjskiej i utworzenie "strefy bezpieczeństwa" o szerokości 30 km, do której Ankara zamierza przesiedlić syryjskich uchodźców przebywających w Turcji.

Władze w Ankarze uważają Kurdów z YPG za terrorystów z powodu ich powiązań ze zdelegalizowaną w Turcji separatystyczną Partią Pracujących Kurdystanu (PKK). Strona kurdyjska oskarża z kolei Turcję o zbrodnie wojenne podczas ofensywy. To na kurdyjskich bojownikach spoczywał w ostatnich latach główny ciężar walki przeciwko Państwu Islamskiemu (IS).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj