Nie atakujemy Putina ani Moskwy, walczymy na naszym terytorium - oznajmił prezydent. Zapytany podczas konferencji prasowej o to, dlaczego Rosja oskarża Ukrainę o próbę zamachu, Zełenski ocenił, że Putin poszukuje sposobów, by zmotywować naród, gdy na polu bitwy nie ma żadnych zwycięstw - relacjonuje agencja Reutera.
Zełenski ocenił też, że Ukraina jest już de facto członkiem NATO.
Przywódca Ukrainy przybył w środę do Helsinek na zaproszenie prezydenta Sauliego Niinisto, który tego dnia przewodniczy także nadzwyczajnemu szczytowi szefów rządów państw nordyckich „Skandynawia – Ukraina”.
"Ten rok stanie się decydującym"
W komunikatorze Telegram Zełenski napisał, że obrona przed rosyjską agresją była kluczowym tematem jego środowych rozmów z prezydentem Finlandii. Omówiono też przygotowanie następnego pakietu sankcyjnego UE przeciwko Rosji i przestrzeganie obecnych sankcji, "które Rosja stale próbuje obchodzić". Wszyscy musimy pamiętać: im silniej naciskamy na agresora, tym szybciej zakończy się agresja. Wierzę, że właśnie ten rok stanie się decydującym dla naszego zwycięstwa - oznajmił Zełenski.
Rzecznik Zełenskiego Serhij Nykyforow powiedział, że prezydent nie wróci bezpośrednio z Finlandii na Ukrainę, ale nie podał więcej szczegółów - napisał Reuters.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.