O tej reakcji prezydenta na zadane mu pytanie przez dziennikarza TVN24 wciąż jest głośno. Do sytuacji doszło 23 marca 2026 roku w Przemyślu.
Karol Nawrocki uderzył w reportera TVN24
Reporter TVN24 Mateusz Półchłopek zapytał Karola Nawrockiego czy nie przeszkadza mu "zażyłość Orbana z Putinem". To pytanie stało się punktem zapalnym. Karol Nawrocki, choć zakończył konferencję i zmierzał do wyjścia, wrócił się i skierował ostre słowa w stronę dziennikarza.
Zarzucił mu, że nie słuchał. Stwierdził również, że powinien "się ogarnąć i słuchać tego, co mówi prezydent". Podkreślał, że wielokrotnie określał Władimira Putina jako zbrodniarza. Nagranie z tej konfrontacji szybko obiegło sieć. Wiele osób zwróciło uwagę na na ton wypowiedzi prezydenta.
Katarzyna Kolenda-Zaleska zabrała głos
Stacja TVN24 błyskawicznie stanęła w obronie swojego reportera. Przypomniała, że dziennikarz ma prawo zadawać niewygodne pytania. Głos w sprawie zabrała również Katarzyna Kolenda-Zaleska.
Karol Nawrocki ostro zaatakował dziennikarza, bo ten śmiał zadać mu pytanie, ale wiadomość, która płynie z tej historii do byłych rządzących, obecnych rządzących i przyszłych rządzących, jest krótka: nigdy nie przestaniemy zadawać pytań - powiedziała dziennikarka TVN24 i "Faktów" TVN na zamieszczonym w sieci nagraniu.