Dziennik Gazeta Prawana logo

Mafijni kochankowie w więzieniu

15 grudnia 2008, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mafijni kochankowie w więzieniu
Inne
Pierwsza para polskiej mafii za kratkami. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali Monikę Z., byłą żonę bossa mafii pruszkowskiej Andrzeja Z., czyli słynnego "Słowika". Razem z nią za kraty trafił jej aktualny partner Wadim S., powiązany z rosyjską mafią - dowiedział się DZIENNIK.

"Oboje usłyszą poważne zarzuty dotyczące działania w zorganizowanej grupie przestępczej" - mówi prokurator z Prokuratury Krajowej.

To celny cios policji i prokuratury wymierzony w sam szczyt zorganizowanej przestępczości. Według naszych nieoficjalnych informacji gangsterską parę zatrzymano w sobotę w Warszawie. "Liczymy, że Wadim S. na długo rozstanie się z wolnością" - usłyszeliśmy od jednego z naszych rozmówców.

Monika Z. rozstała się ze swoim mężem, bossem mafii pruszkowskiej Andrzejem Z., gdy ten usłyszał wyrok 15 lat więzienia. Jej partnerem życiowym został Wadim S., pochodzący z Ukrainy. "Oficjalnie to biznesmen działający m. in w branży budowlanej. Nieoficjalnie uważamy go za jednego z szefów rosyjskiej mafii w Polsce" - tłumaczy oficer Centralnego Biura Śledczego.

Dla ponad 40-letniej Moniki to kolejne w ostatnich dwunastu miesiącach zatrzymanie. Poprzednio trafiła za kratki w wyniku działań Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Śledczy wzięli wtedy pod lupę lekarskie zaświadczenia, którymi legitymował się przez sądem jej były mąż. Kupowana przez żonę dokumentacja medyczna od skorumpowanego lekarza ze szpitala wojskowego przy ul. Szaserów miała zapewnić "Słowikowi" nietykalność lub skrócić wyrok.

"Wtedy Monika Z. szybko wyszła na wolność. Argumentowała, że wychowuje samotnie dziecko <Słowika>. To był także jej pierwszy poważny zatarg z prawem, dlatego potraktowana została ulgowo" - mówi prokurator.

Monika Z. to żyjąca legenda polskiej przestępczości. Jest atrakcyjną, niewysoką brunetką. Uwielbia luksus: do niedawna jeździła kosztownym sportowym mercedesem. Gdy jej mąż trafił za kratki, zaczęła pracę w agencji nieruchomości. Zawsze zadbana, pachnąca doskonałymi perfumami. "Jej uroda powoduje, że często jest podrywana przez facetów. Ilekroć jesteśmy w miejscach publicznych, widzę zainteresowanie nią" - napisał Andrzej Z. w swojej autobiografii o żonie.

Takie samo wrażenie robiła na jego kompanach, z którymi był sądzony w procesie gangu pruszkowskiego. Stawiała się na większość rozpraw, aż do wyroku. Dopiero wtedy porzuciła męża dla Wadima S. Policjanci z Centralnego Biura Śledczego apelują o zgłaszanie się do nich ofiar działalności przestępczego tandemu. "Gwarantujemy bezpieczeństwo" - mówi jeden z wysokich rangą oficerów CBŚ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj