Dziennik Gazeta Prawana logo

Armatki policji wyparły kupców sprzed hali

21 lipca 2009, 08:13
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Armatki policji wyparły kupców sprzed hali
Inne
Sceny jak w stanie wojennym. Broniący Kupieckich Domów Towarowych w Warszawie przegrali najpierw bitwę o halę, a teraz - po ostrzegawczym poturbowaniu manifestantów strumieniem wody z policyjnej armatki - walczący oddali ulicę Marszałkowską. Kupcy przegrywają bitwę o przeznaczony do rozbiórki budynek.

Policjanci stworzyli kilka kordonów, które okazały się dla manifestantów nie do sforsowania. Ci ostatni . Po kilku godzinach walk o halę do środka weszli policjanci, komornik i broniący go ochroniarze.

Szturmu nie da się już przypuścić z ulicy Marszałkowskiej. - w tym związkowcy, kupcy oraz solidaryzujący się z nimi warszawiacy - zostali rozbici na kilka kilkusetosobowych grup. Największa z nich jest na ulicy Świętokrzyskiej.

Relacje świadków, którzy byli na ulicy Marszałkowskiej w Warszawie nie napawały optymizmem. Zadyma sparaliżowała ruch w stolicy.

Ratusz skarży się, że kilku urzędnikom naruszono "nietykalność cielesną". W stronę policji poleciały płyty chodnikowe, funkcjonariusze odpowiedzieli armatkami wodnymi.

>>> Zobacz dramatyczne zdjęcia z KDT!

"" - tak młodzi wytatułowani mężczyźni telefonicznie relacjonują sytuację pod KDT swoim kolegom. Już nie tylko kupcy bronią hali. Pod Pałac Kultury zjechało mnóstwo ludzi, którzy . "Jest tu około trzech do pięciu tysięcy ludzi. Wielu osiłków, którzy tylko czekają na wybuch regularnej walki. Są też ludzie po 50-siątce, którzy " - relacjonuje reporter DZIENNIKA.

Kupcy demolują halę, wyciągają pręty i odkręcają blachę, by stworzyć barykadę. Broni jej około 40 osób. Policja próbuje dostać się do środka, ale kupcy nie poddają się. W środku hali , ludzie kaszlą, obijaja się o ściany, bo nic nie widzą. Do hali kolejne dwa razy wpuszczono gaz.

Pod halą Kupieckich Domów Towarowych jest gorąco już od świtu. Część kupców spędziła w budynku noc, pozostali przybyli na odsiecz już o 6:00 rano. . "Miasto nas oszukało!" - krzyczały. Handlowcy zablokowali wszystkie wejścia.

fr_img30_227579a_668165.jpg

Kupcy twierdzą, że po godzinie 8:00 około tysiąca ochroniarzy wpadło do KDT i - w pełnej ludzi hali - użyło gazu łzawiącego. Cały teren został ogrodzony. . Słychać wyzwiska, krzyki i płacz. Do akcji gotowy jest policyjny oddział prewencji. Funkcjonariusze z tarczami czekają na rozkaz.

Telewizja TVN24 pokazuje dramatyczne sceny: . Jeden z rannych, trzymający przy twarzy zakrwawioną chusteczkę, był prowadzony pod ramię do karetki. "Gestapo! To jest stan wojenny!" - skandują handlowcy.

"To jest tragedia dla ludzi, jak tak można, mordercy! Tam są dzieci małe, !" - krzyczał jeden z roztrzęsionych kupców. "" - krzyczał starszy mężczyzna. Zdenerwowani kupcy przepychali się przed kamerą. "" - twierdził jeden z nich.

Sanitariusze zostali wpuszczeni do blaszanego budynku dopiero po 30 minutach, na górze w hali zorganizowali punkt medyczny, w którym udzielana jest pomoc poszkodowanym kupcom. Ludzie , bandaże i opaski na poparzonych gazem oczach, twierdzą, że zostali pobici przez ochroniarzy.

" którzy zabezpieczają działania komornika" - mówił DZIENNIKOWI Marcin Szyndler, rzecznik Komendy Stołecznej Policji.

Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza zapewniał, że komornik jest w środku. "Ma dokument wydany przez sąd i przystąpił do wykonywania swoich obowiązków" - mówił Andryszczyk w TVN24.

Jak dowiedział się DZIENNIK, kupcy nie zamierzają tak łatwo się poddać i opuścić hali. na początku ale gdy o 10:00 odcięto jej dopływ Gdy ochroniarze w ich stronę poleciały butelki i kamienie.

Z końcem ubiegłego roku wygasła umowa dzierżawy pomieszczeń w KDT. . Oznacza to, że działają nielegalnie. Hala znajduje się pod samym Pałacem Kultury i Nauki.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj