Tę uroczą dziewczynkę zauważył motorniczy. Najpierw myślał, że po prostu dziecko biega po tramwaju, a rodzice są gdzieś dalej w pojeździe. Jednak, gdy tramwaj opustoszał, a dzieciak wciąż tam był, od razu wezwał policję.
Funkcjonariusze próbowali dowiedzieć się, gdzie dziewczyneczka mieszka i jak się nazywa. Bezskutecznie. Dlatego komenda w Dąbrowie Górniczej prosi o pomoc wszystkich, którzy mogą ją
znać. Tak, by dziecko mogło wreszcie wrócić z rodzinnego pogotowia opiekuńczego do domu.
Dziewczynka ma ok. 110 centymetrów wzrostu, jasne włosy, proste do ramion. W uszach jasne kolczyki. Ubrana była w pomarańczową kurtkę z kapturem, ze sztruksowymi wstawkami, dresowe spodnie z
polaru, granatowe. I czarne, zamszowe kozaczki.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
