Tragiczny w skutkach pożar domu w Działoszynie pod Bogatynią na Dolnym Śląsku. Zginął jego 78-letni właściciel. Jego 70-letnią żonę wynieśli z płonącego budynku policjanci.
Starsza pani jest teraz w szpitalu. Żyje jedynie dzięki policjantom, którzy nie przestraszyli się dymu i ognia. Niestety, jej męża nie udało się uratować.
Pożar wybuchł w nocy. Ogień zajął cały dom jednorodzinny. W akcji ratowniczej brały udział aż cztery zastępy strażaków.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Ustali to prokurator.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Pietrzak
radca prawny, partner w kancelarii InBonum, mediator. Specjalizuje się w prawie rodzinnym, obsłudze spółek handlowych i podmiotów medycznych, fot. Materiały prasowe
Zobacz
|