Czy płk. Przybył rzeczywiście chciał popełnić samobójstwo? Czy może była to wyrafinowana gra?
- mówi socjolog w rozmowie z "Super Expressem".
Według Zybertowicza tuż po zaraz po feralnym zdarzeniu obydwaj prokuratorzy wystawili sobie bardzo pochlebną ocenę.
- uważa profesor.
Czy desperacki czyn płk. Przybyła to element jakiejś większej gry? Zdaniem prof. Andrzeja Zybertowicza istnieją dwie hipotezy na ten temat, które mają jeden wspólny cel: osłabienie pozycji Prokuratora Generalnego Andrzeja Seremeta. Socjolog przypomina, że wczoraj Seremet poleciał do Moskwy w sprawie kolejnych materiałów ze śledztwa smoleńskiego.
- mówi socjolog.
Jaka jest druga hipoteza?
- uważa prof. Zybertowicz.
Jego zdaniem publiczne eskalowanie napięcia między prokuraturą cywilną a wojskową , a sam Seremet .
Według socjologa nie trzeba usuwać go ze stanowiska, by uniemożliwić mu działanie. Wystarczy tylko wywołać takie zamieszanie, z jakim mamy do czynienia dzisiaj.
Prof. Zybertowicz odniósł się także do samej próby samobójczej płk. Przybyła.
- stwierdził socjolog.