Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecka baza danych polskich żołnierzy. Informacje o wojskowych wywiezione za Odrę

26 listopada 2015, 21:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Niemiecka baza danych polskich żołnierzy. Informacje o wojskowych wywiezione za Odrę
Dziennik Gazeta Prawna
Osobowe i genetyczne dane polskich policjantów, celników, pograniczników, BOR-owców i żołnierzy - w tym tych na misjach zagranicznych - trafiły do baz DKMS, niemieckiej firmy z Ulm, i są zawiadywane przez niemiecką rządową instytucję. Za zgodą, a nawet namową polskich przełożonych.

29 maja żona 30-letniego żołnierza zamieszcza na Facebooku wpis: . I zamieszcza link do Poltransplantu, polskiej instytucji podległej Ministerstwu Zdrowia.

Machina akcji charytatywnej zostaje uruchomiona. Wspiera ją Beata Oczkowicz, była wiceminister obrony narodowej w rządzie Ewy Kopacz, polityk PSL. 6 lipca 2015 roku rozsyła do wszystkich jednostek wojskowych, w tym jednostek specjalnych, list z pieczęcią MON. Zachęca żołnierzy do zostania potencjalnymi dawcami szpiku i rejestrowania się w konkretnej firmie, właśnie w DKMS. Od lipca odbyły się 23 akcje, w czasie których w jednostkach wojskowych w całym kraju żołnierze zgłaszali się jako potencjalni dawcy szpiku.

Czy pani sprawdziła przepisy, czy żołnierze Wojska Polskiego mogą przekazywać swoje dane personalne i genetyczne do jakiejś jednej wspólnej bazy?
W jakim sensie mnie pani pyta?

Czy przepisy zezwalają żołnierzom Wojska Polskiego na przekazywanie swoich danych genetycznych?
Sugeruje pani, że żołnierze nie mogą przekazywać swoich danych, nie mogą być dawcami szpiku, nie mogą decydować o sobie?

Nie, chciałabym tylko wiedzieć, czy sprawdziła pani przepisy.
Nie, nie sprawdzałam. Uważałam, że jest to akcja pomocy żołnierzowi i ci co będą chcieli, to się w to włączą. Chodziło nie tyle o to, by to żołnierze stali się dawcami szpiku, ile mieszkańcy konkretnych miast.

Przecież pisała pani do żołnierzy: "Żołnierze to jedna wielka rodzina...".
Można to czytać dwojako. Uważam, że każdy żołnierz jest człowiekiem, chce oddać szpik, nie chce, to jego prywatna sprawa. Nie pisałam: żołnierze, weźcie w tym udział.

Pismo z pani podpisem jest dość jednoznaczne.
Jeśli przepisy nie pozwalałyby na przekazywanie przez żołnierzy takich danych, to dowódca jednostki nie zorganizowałby takiej akcji.

Ale skoro wiceminister obrony narodowej nie sprawdził, jakie są przepisy, to myśli pani, że dowódcy poszczególnych jednostek sprawdzą?
Dowódcy jednostek znają przepisy.

Dlaczego ta akcja została zorganizowana z DKMS, a nie Ministerstwem Zdrowia i podległym mu Poltransplantem?
Nawet nie wiem, że istnieje taka instytucja.

Ale wiedziała pani, że istnieje prywatny DKMS, podała pani w liście nazwisko i numer telefonu przedstawiciela tej firmy.
DKMS był instytucją, która prowadziła akcję dla chorego żołnierza, więc tylko dlatego podałam te dane.

Czy pani wie, dokąd trafiły dane żołnierzy, którzy zarejestrowali się w DKMS?
Nie zajmowałam się sprawą danych. Moje pismo miało sprawić, żeby została zorganizowana taka akcja przez żołnierzy. Czy to jest negatywne?

Pani minister, pytam tylko o pani wiedzę na ten temat.
Czy w bazie jest zapisane, że to żołnierz?

Jeśli się rekrutuje wśród żołnierzy, to wiadomo, że rejestrują się żołnierze, np. w ambasadzie polskiej w Kosowie.
O tym w ogóle nie wiedziałam.

Ta rekrutacja była efektem pani apelu. Czy pani miała wiedzę, dokąd trafią dane żołnierzy?
Przede wszystkim nie miałam wiedzy, czy żołnierze wezmą udział w tej akcji. Każdy jest wolnym człowiekiem. Pani redaktor, zastanówcie się z innymi redaktorami, czy robicie dużo dobrego, czy dużo złego.

Dlaczego próbuje mnie pani obrażać?
Pani mnie pyta o jakieś dane wrażliwe, czy gdzieś wypłynęły, czy nie wypłynęły.

Nie. Pytam, gdzie znajdują się dane żołnierzy zrekrutowanych przez DKMS po pani apelu.
W bazie.

W jakiej bazie?
Wszystkie są w jednej bazie. Myślę, że pora zakończyć tę rozmowę. I proszę się zastanawiać nad tym, że najważniejsza jest pomoc żołnierzowi.

Pytałam o przepisy, a nie kwestie moralne.
Dziękuję za rozmowę, pani redaktor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj