Dziennik Gazeta Prawana logo

Bomber z Wrocławia nie wyjdzie z aresztu. Sąd odrzucił wniosek obrońców

20 czerwca 2016, 13:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sędzia
Sędzia/Shutterstock
Sąd Okręgowy we Wrocławiu odrzucił zażalenie obrony i utrzymał w mocy postanowienie o trzymiesięcznym areszcie dla Pawła R. 22-letni student, jest podejrzany o podłożenie ładunku wybuchowego w autobusie we Wrocławiu.

O uchylenie aresztu wnioskowała obrona Pawła R., wskazując, że areszt nie może zastępować kary. Sąd okręgowy podtrzymał jednak w mocy postanowienie sądu rejonowego o zastosowaniu trzymiesięcznego aresztu – powiedziała Joanna Podwin z biura prasowego Sądu Okręgowego we Wrocławiu.

Jak powiedział PAP w poniedziałek prokurator Robert Tomankiewicz, prokuratura postawiła podejrzanemu kolejny zarzut wymuszenia rozbójniczego. - powiedział Tomankiewicz.

Prokurator poinformował, że we wtorek do sądu wpłynie również wniosek prokuratury o tzw. pogłębioną obserwację stanu psychicznego Pawła R. - dodał Tomankiewicz.

Prokuratura Krajowa wcześniej postawiła Pawłowi R. zarzut dotyczący przestępstw o charakterze terrorystycznym. - mówił wówczas PAP prok. Tomankiewicz, naczelnik Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, która prowadzi śledztwo w tej sprawie. Mężczyźnie grozi mu dożywocie.

Paweł R. został zatrzymany 24 maja w Szprotawie (woj. lubuskie), gdzie mieszka jego rodzina. Jak podano, po postawieniu mu zarzutów związanych z podłożeniem ładunku wybuchowego w autobusie we Wrocławiu mężczyzna przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. R. to 22-letni student chemii Politechniki Wrocławskiej; wcześniej nie był notowany przez policję.

Niewielki ładunek eksplodował 19 maja na przystanku przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Wcześniej ładunek wyniósł z autobusu linii 145 kierowca. Lekko ranna została kobieta stojąca na przystanku. Substancja, która spowodowała wybuch, znajdowała się w metalowym pojemniku o pojemności około trzech litrów. W pojemniku były także metalowe śruby.

Przez sześć dni do poszukiwania sprawcy zamachu zostało skierowanych ponad 400 dodatkowych policjantów. Policja opublikowała m.in. portret pamięciowy podejrzanego oraz zapisy z monitoringu, na których widać, jak pozostawia ładunek wybuchowy w autobusie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj