Dziennik Gazeta Prawana logo

Ochrona to fikcja, potwierdza to sama branża. "Może ktoś pójdzie po rozum do głowy, zanim wydarzy się tragedia"

29 kwietnia 2017, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Monitoring
Monitoring/Shutterstock
Patologia bez szans na poprawę – mówią otwarcie ludzie z branży ochroniarskiej. Z pełną świadomością wkładają kij w mrowisko. "Może dzięki temu ktoś pójdzie po rozum do głowy. Zanim wydarzy się tragedia".

Park na warszawskim Mokotowie. Po alejkach krąży starszy pan ubrany na czarno, na plecach duży napis: ochrona. Odkąd zrobiło się cieplej, otoczone zielenią ławki cieszą się popularnością. Obok starszych pań i rodziców z dziećmi zajmują je miłośnicy płynów wyskokowych. W zależności od stopnia upojenia zachowują się bardziej lub mniej agresywnie. Zaczepiają przebiegającą w sportowym stroju dziewczynę: hej blondyna, zrobimy ci syna. Po dwóch godzinach biesiady idą dalej w miasto, zostawiając kolegę, którego zmorzył alkoholowy sen. Przed wyjściem z parku załatwiają swoje potrzeby, nie przejmując się przebiegającymi obok dziećmi. – – mówi do ochroniarza wzburzona matka. – – pada szczera do bólu odpowiedź.

Duży plac budowy przy wylotówce z Warszawy. Dla okolicznych mieszkańców to droga na skróty do pobliskiego centrum handlowego. Wchodzą drogą dla ciężarówek, wychodzą dziurą w ogrodzeniu przy stojących rzędem przenośnych toaletach. Ochrona przymyka na to oko. Zresztą nie tylko na to. Pan w odblaskowej kamizelce wygrzewa się na krzesełku. Najwyraźniej uśpiły go dźwięki płynące z nastawionego na cały regulator radia.

Środa Śląska. Ochroniarz ze sklepu zauważył dwóch mężczyzn, którzy kradli towar z półek. Gdy zwrócił im uwagę, zaczęli zachowywać się agresywnie. W końcu uciekli. Ochroniarz rzucił się za nimi w pogoń. Dobiegł do pobliskiego przystanku busów i zasłabł. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej zmarł.

Piękne miasto nad Odrą. Firma X dostała zlecenie na ochronę zabytkowych budynków. Okazało się, że do pracy zatrudniła bezdomnych, którym płaciła grubo poniżej 2 zł za godzinę. W strzeżonych ruinach brakowało podstawowych mediów. Teraz firma odpiera zarzuty, tłumacząc, że kontrola na obiekcie nie wykazała rażąco złych warunków pracy. Również urzędnicy z zarządu lokali komunalnych zapewniają, że przestrzegali niezbędnych procedur. Jedni i drudzy grożą konsekwencjami prawnymi wszystkim, którzy będą powielali nieprawdę.

– mówi Paweł Bilko z Polskiego Stowarzyszenia Pracowników Ochrony.

Opisane sytuacje to tylko wierzchołek góry lodowej. Bo dziś w ochronie pracują nie tylko ludzie bez przeszkolenia, kondycji i starsi. Są firmy, które wręcz wyszukują osoby z orzeczonym pierwszym i drugim stopniem niepełnosprawności, również z epilepsją, zaburzeniami psychicznymi. To powoduje, że słowo „ochrona” w przypadku wielu agencji należy wziąć w cudzysłów.

Paweł Bilko wspomina swoją rozmowę z jednym z naczelników Centralnego Biura Śledczego Policji. Spytał oficera, kto jest pierwszy na miejscu zdarzenia w sytuacji kryzysowej, gdy dzieje się coś naprawdę złego. Patrol policji, który jest najbliżej, straż, karetka pogotowia – padały kolejne odpowiedzi. Bilko za każdym razem przecząco kręcił głową. W końcu nie wytrzymał: ochroniarze zatrudnieni przy danym obiekcie – to jest właściwa odpowiedź. Oni są pierwsi. Tylko co z tego?


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj