Dziennik Gazeta Prawana logo

Rodzice, którzy zabrali dziecko ze szpitala w Białogardzie, wrócili z nim do domu

22 września 2017, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Noworodek w szpitalu
Noworodek w szpitalu/Shutterstock
Rodzice, którzy zabrali dziecko ze szpitala w Białogardzie, wrócili do swojego domu w Połczynie Zdroju – poinformował w piątek wieczorem pełnomocnik rodziny mecenas Arkadiusz Tetela. Jak dodał, i niemowlę, i matka czują się dobrze.

- powiedział w rozmowie z PAP mecenas Tetela. - dodał.

Sąd Rodzinny w Białogardzie nadal prowadzi postępowanie o częściowe ograniczenie praw rodzicielskich, o które wniósł szpital, w którym urodziła się dziewczynka. Jak zapowiedział mecenas, rodzice prawdopodobnie pojawią się na najbliższej rozprawie, zaplanowanej na 13 października.

- zaznaczył Tetela.

Adwokat podkreślił, że rodzice zaprzeczają relacjom lekarzy, że odmawiali wszelkich zabiegów medycznych wobec noworodka. - stwierdził pełnomocnik rodziny.

- powiedział Tetela.

Rodzina domaga się od szpitala 500 tys. zł. Złożone przez nich zawiadomienie do prokuratury dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstwa przez lekarzy sprawujących opiekę, polegającego na narażenie dziecka na niebezpieczeństwo poprzez podanie preparatu Vitacon. Według mecenasa "preparat ten zawiera substancje niebezpieczne dla noworodków i powinien być wycofany 2 lata temu".

Vitacon to lek zawierający witaminę K, który stosuje w zaburzeniach krzepnięcia krwi oraz w przypadku wystąpienia żółtaczki.

W środę minister zdrowia Konstantego Radziwiłła tłumaczył, że według jego wiedzy "personel szpitala w Białogardzie działał zgodnie z procedurami opartymi na aktualnej wiedzy medycznej, na rzecz bezpieczeństwo dziecka, którego życie mogło być zagrożone". Jak mówił, "szpital przede wszystkim chciał podać witaminę K, którą zgodnie z wytycznymi wcześniakom podaje się obowiązkowo, ponieważ niepodanie tej witaminy - zapobiegającej krwawieniom wewnętrznym - to poważne ryzyko i poważny błąd w sztuce lekarskiej”.

Chodzi o sprawę dziewczynki, która - w 36. tygodniu ciąży - urodziła się w ubiegłym tygodniu w białogardzkim szpitalu. Według ordynatora oddziału, rodzice nie wyrażali zgody na podejmowanie wobec noworodka podstawowych czynności medycznych. Zawiadomiony został sąd rodzinny i na terenie szpitala przeprowadzono rozprawę; sąd orzekł o częściowym ograniczeniu rodzicom władzy rodzicielskiej, w zakresie udzielanych świadczeń medycznych. Gdy pracownik sądu dostarczył do szpitala pismo z postanowieniem sądu, rodzice z dzieckiem opuścili placówkę.

W środę sąd w Białogardzie uchylił postanowienie o ustanowieniu kuratora wobec rodziców dziecka, cofnął też decyzję o ograniczeniu władzy rodzicielskiej w zakresie opieki okołoporodowej, ale nie kończy to samej sprawy.

Prokuratura Okręgowa w Koszalinie prowadzi śledztwo w tej sprawie. Prokuratorzy zbadają, czy postępowanie rodziców mogło narazić dziecko na niebezpieczeństwo.

Na wniosek resortu zdrowia w piątek rozpoczęła się kontrola w szpitalu w Białogardzie, prowadzana przez wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie neonatologii prof. Marię Czeszyńską. Wyniki kontroli mają być znane w ciągu najbliższych kilku dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/tvn24.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj