Prokurator rejonowy w Świdnicy Marek Rusin powiedział w poniedziałek PAP, że do przestępstwa doszło w niedziele rano, gdy w trakcie odprawianej mszy świętej osoby weszły do przedsionka katedry i złośliwe zakłóciły przebieg tego nabożeństwa.
- powiedział prokurator.
Dodał, że ta trójka w przedsionku katedry wznosiła też okrzyki oraz odtwarzała muzykę z odtwarzacza, który wnieśli do kościoła. W ocenie prokuratury, w ten sposób pełnili przestępstwo z art. 195 Kodeksu karnego, który za złośliwe zakłócenie aktu religijnego przewiduje karę nawet do dwóch lat więzienia.
powiedział prokurator.
Wobec trojga podejrzanych zastosowano dozór policji.
Już w niedzielę taki sam zarzut usłyszała czwarta uczestniczka zdarzenia - 26-letnia kobieta, która nie przyznała się do winy, ale złożyła wyjaśnienia i została zwolniona do domu.
- dodał prok. Rusin.