Dziennik Gazeta Prawana logo

Stocznie: jest zgoda rządu i związkowców

27 listopada 2008, 23:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jest porozumienie między rządem i związkami stoczni Gdynia i Szczecin w sprawie restrukturyzacji zakładów. Osiągnięto je po 10-godzinnych rozmowach w czwartek. Związkowcy zgodzili się na wysokość odpraw dla odchodzących pracowników. Mogą oni liczyć nawet na 60 tysięcy złotych. Odprawy będą kosztować Skarb Państwa około pół miliarda złotych. Teraz specustawę musi jeszcze uchwalić Sejm.

Porozumienie rządu i związkowców ma być podpisane w sobotę. Jakie są jego założenia? Szef doradców premiera Michał Boni poinformował, że stoczniowe związki z Gdyni i Szczecina zgodziły się na odszkodowania od 15 tys. zł do 60 tys. zł w zależności od stażu pracy. Związkowcy poszli na ustępstwa, bo chcieli od 25 tys. zł do 100 tys zł.

Program ochronny dla pracowników obu stoczni oraz ich spółek zależnych będzie kosztował od 400 mln zł do 500 mln zł. To nie tylko koszt odpraw, ale także wypłaty wynagrodzeń do końca maja przyszłego roku oraz spłaty zaległych emerytalnych składek pracowniczych.

Stoczniowcy, którzy zgodzą się dobrowolnie odejść z pracy w styczniu, dostaną 100 proc. odszkodowania. Osoby, które zdecydują się na to rozwiązanie do końca marca, mogą liczyć na 80 proc. odprawy. 50 proc. odprawy dostaną stoczniowcy, którzy zaryzykują - zostaną w pracy, a nie zatrudnią ich nowi właściciele.

Ale pieniądze to nie wszystko. "Będziemy otwierali różne programy dla osób, które będą chciały skorzystać m.in. ze środków unijnych na założenie własnej działalności gospodarczej czy odbycie szkoleń" - dodał Boni.

Wypracowany projekt specustawy stoczniowej wejdzie w życie na początku stycznia przyszłego roku, jeśli uchwali ją Sejm. W przyszłym tygodniu trafi ona pod jego obrady, jak i do rządu. Specustawy wymagała od rządu Komisja Europejska.

"To jest wspólny sukces i strony związkowej i załóg i rządu. Można zrealizować tę pozytywną część decyzji Komisji Europejskiej, jeżeli będzie ustawa, a ustawa będzie wtedy, kiedy jest porozumienie społeczne" - skomentował porozumienie minister skarbu Aleksander Grad.

Minister skarbu dopytywany w TVP Info, jakiej reakcji Brukseli można się spodziewać, odparł: pozytywnej. "Pamiętajmy - i to negocjowaliśmy z KE - że program społeczny jest również bardzo ważny dla Komisji, bo to jest ważne, żeby nie zostawić ludzi samym sobie. I jak mówiliśmy, tak zrobiliśmy i teraz również liczymy na to, że KE, tak jak nas zapewniała i gwarantowała pani komisarz, również pozwoli współfinansować ten program" - powiedział Grad.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj