Dziennik Gazeta Prawana logo

Był gwałcony i bity w ośrodku sióstr boromeuszek. Pół miliona zł zadośćuczynienia

24 lipca 2023, 22:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były ośrodek dla dzieci sióstr boromeuszek w Zabrzu
Były ośrodek dla dzieci sióstr boromeuszek w Zabrzu/Agencja Wyborcza.pl
Pół miliona złotych - takie zadośćuczynienie ma otrzymać były wychowanek ośrodka opiekuńczego sióstr boromeuszek w Zabrzu. Sąd okręgowy w Warszawie wydał nieprawomocny wyrok w głośnej sprawie sprzed blisko 20 lat - podaje RMF FM. 

Mężczyzna, który miał być ofiarą przemocy fizycznej i psychicznej, żądał miliona złotych. Pan Paweł najprawdopodobniej nie będzie wnosił o apelację. Jego adwokat zastrzegł jednak, że czeka jeszcze na pisemne uzasadnienie wyroku.

Mój klient jest usatysfakcjonowany tym rozstrzygnięciem. Chciałbym podkreślić wyraźnie, że istotą nie jest kwota pieniężna, ale sam fakt doprowadzenia tej sprawy do końca. Pokazania, że w tym ośrodku działo się zło - podkreślił w rozmowie z RMF FM Przemysław Rosati.

Z uwagi na charakter sprawy sąd odstąpił od ustnego uzasadnienia.

Co działo się w ośrodku?

Paweł trafił do ośrodka boromeuszek w Zabrzu, gdy miał dwa lata. W latach 2005-2006 był bity i gwałcony przez starszych wychowanków, z którymi siostry zamykały go w pokoju. Dyrektorka nie reagowała na jego skargi. Ośrodek opuścił dopiero w wieku 14 lat, gdy o wszystkim opowiedział nauczycielce.

Za swe cierpienia w ośrodku mężczyzna domagał się solidarnej zapłaty miliona zł od Kongregacji Sióstr Miłosierdzia Św. Karola Boromeusza w Trzebnicy, Agnieszki F. oraz PZU, czyli ubezpieczyciela Kongregacji. Chciał też od nich 2,5 tys. zł comiesięcznej renty. Pozwani wnosili o oddalenie pozwu.

W 2011 r. gliwicki sąd okręgowy skazał s. Bernadettę na bezwzględną karę dwóch lat więzienia. Zaostrzył wyrok sądu rejonowego, który wymierzył karę w zawieszeniu. Mimo prawomocnego wyroku, Agnieszka F. nie trafiała jednak do więzienia. Sąd odraczał jej karę po wnioskach, w których skazana powoływała się na stan zdrowia i wiek.

Trafiła do niego dopiero po orzeczeniu sądu w Zabrzu z kwietnia 2014 r., który nie zgodził się na warunkowe zawieszenie kary. Siostra Bernadetta, która zaskarżyła tę decyzję, w ostatniej chwili - gdy miało być rozpoznawane jej zażalenie - cofnęła swój wniosek. Przesłała do sądu pismo, w którym przeprosiła za swoje czyny i poprosiła o wybaczenie tych, których z jej powodu dotknęło cierpienie, ból, czy poczucie zgorszenia.

W 2014 r. siostry boromeuszki wyraziły "głęboki ból". Przeprosiły za cierpienie podopiecznych ośrodka. Przeprosiny wystosowała też przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Boromeuszek s. Claret Król.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło RMF FM
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj