Katowicka prokuratura już powołała zespół prokuratorów, który przeprowadzi śledztwo w sprawie katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk". Już niedługo zaczną oni przesłuchiwać górników. Ale wbrew wcześniejszym zapowiedziom zrobią to bez inspektorów Okręgowego Urzędu Górniczego. To dlatego, żeby górnicy nie bali się mówić prawdy.
Prokurator Marta Zawada-Dybek podkreślała, że wszystkie przesłuchania dotyczące tragedii, jaka wydarzyła się w piątek w kopalni "Wujek-Śląsk" w Rudzie Śląskiej w Katowicach.
Ale decyzją do tego nie dojdzie. Górników przesłucha tylko zespół czterech prokuratorów z Katowic - nie będą już odpowiadać na pytania żadnych innych instytucji. Ma to zapewnić pełne i prawdziwe zeznania górników w śledztwie.
>>>Pomoc przyszła za późno? Jest śledztwo
Wkrótce zostaną przesłuchane dwie osoby - ta, która oraz autor filmu dokumentującego takie nieprawidłowości, który trafił do ABW.
W środę zostanie przeprowadzona ostatniego górnika, który zmarł w wyniku piątkowej katastrofy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|