Dziennik Gazeta Prawana logo

Roczna odprawa dla Farfała na otarcie łez

5 października 2009, 18:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kontrakty czterech odwołanych szefów TVP: Piotra Farfała, Marcina Bochenka, Andrzeja Urbańskiego i Sławomira Siwka gwarantują im, że będą inkasować pensje jeszcze przez rok. Prezesi dostaną po ponad 300 tysięcy złotych. Oprócz Farfała. Ten dostanie najmniej, bo zwolniono go dyscyplinarnie.

Wczoraj dwaj wiceprezesi: . Zdali biura i dokumenty nowemu zarządowi, którym kieruje Bogusław Szwedo, oraz pożegnali się z pracownikami. W ciągu kilku tygodni zaczną otrzymywać pieniądze z tytułu rozwiązania kontraktów. Jak udało nam się dowiedzieć, każdemu z nich umowa, w przypadku wcześniejszego jej rozwiązania,

>>>Teraz PiS i SLD rządzą na Woronicza

Jako członkowie zarządu mają także roczny zakaz konkurencji, co oznacza, że przez rok spółka będzie im wypłacać 100-proc. wynagrodzenia. "Obowiązuje ich sztywny zakaz konkurencji, tzn. telewizja, chociażby chciała, nie może go zerwać. - mówi osoba, która zna kontrakty byłych szefów TVP.

Członków zarządu telewizji publicznej obowiązuje ustawa kominowa, co oznacza, że ich zarobki nie mogą przekroczyć pewnej kwoty. Z naszych informacji wynika, że ich zarobki wynosiły ok. 18 tys. brutto. A to oznacza, że Urbańskiemu, Siwkowi i Bochenkowi zostanie wypłacone ponad 300 tys. zł brutto. Inaczej będzie w przypadku Piotra Farfała. Jeżeli zostanie utrzymana jego "dyscyplinarka" . "Będę się odwoływał do sądu, uważam, że prezesa nie powinno zwalniać się dyscyplinarnie.

Każdy z prezesów może wnioskować o zwolnienie z zakazu konkurencji, jeżeli znajdzie inną pracę. Wygląda na to, że najbliżej tego planu jest Marcin Bochenek. Od kilku tygodni mówi się o nim, że będzie pracował w Telekomunikacji Polskiej przy tworzeniu platformy satelitarnej. "Teraz się będę zastanowił co będę robił dalej, n Andrzej Urbański nie rozmawia z mediami, ale jak mówią jego znajomi, były prezes zajął się pisaniem książki. O czym? Nie wiadomo.


Nie lada zaskoczeniem dla nowego szefostwa TVP był kontrakt Jana Pińskiego, do czwartku szefa Agencji Informacji. Okazało się bowiem, że Piński ma kontrakt podobny do członków zarządu. "Tak jak oni ma roczny zakaz konkurencji" - mówi nasz rozmówca. Piński sam złożył wymówienie, więc nie przysługuje mu odprawa, ale zakaz konkurencji już tak.

zasłaniając się ustawą o ochronie danych osobowych.

Wczoraj na stanowisko szefa kadr TVP, wrócił Wiesław Zawiślak, którego zwolnił Farfał.
Karuzela kadrowa w mediach publicznych ruszyła na dobre. Lada dzień spodziewane jest odwołanie szefa TVP 2. Podział miał nastąpić także w Polskim Radiu. Stanowisko prezesa tej spółki ma przypaść lewicy, podobnie jak większość anten, m.in. Program I. który sprawował już tę funkcję za czasów lewicy. Pojawiają się też informacje, że na stanowisko szefa Programu III miałby wrócić Krzysztof Skowroński. "Nie zastanawiałem się nad tym, bo nie dostałem takiej propozycji" - mówi Krzysztof Skowroński.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj