PiS broni kibiców przed policją
Prawo i Sprawiedliwość chce, by na specjalnym posiedzeniu komisja sejmowa zbadała sprawę zatrzymania w Warszawie 750 kibiców. "To spektakl medialny na pożytek szefa MSWiA" - grzmi Mariusz Błaszczak z PiS. Uważa, że policja zatrzymała niepotrzebnie wielu niewinnych ludzi.
- "Burdy to sprawka chuliganów, a nie kibiców"
- Sąd łagodny dla piłkarskich chuliganów
- Schetyna: Walka z chuliganami to priorytet
- Kibice nie chcą piwa na stadionach
- Prezydent ostatnią nadzieją szalikowców
- Pseudokibice Legii oskarżają policję
- PiS chce karać za kaptur i tatuaż
- Chuliganów nie wybroni adwokat z urzędu
- Policja zatrzymała 32 pseudokibiców
- Setki kibiców zatrzymanych po bitwie
- Pseudokibice chcą się poddać karze
- Padł rekord. 427 zarzutów dla chuliganów
- PO: Dożywotnie zakazy dla kiboli
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
PiS broni kibiców, choć jeszcze na początku września - po policyjnych zatrzymaniach - ta partia zorganizowała konferencję prasową, podczas której domagała się surowego karania stadionowych chuliganów. PiS chciało zmienić przepisy tak, by pseudokibice karani byli nawet za kaptur na głowie lub posiadanie tatuażu z obelżywym napisem. "Ostatnie zamieszki w Warszawie to kolejny argument za zaostrzeniem prawa" - grzmiał wtedy rzecznik klubu PiS, Mariusz Kamiński.
>>> Przeczytaj, jakie kary proponował PiS
Dziś PiS uważa, że wielu z zatrzymanych 2 września po derbach stołecznych klubów to niewinni ludzie. "Media podają porażające informacje. Trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której z powodu rzucenia kilku rac, 750 osób jest zatrzymanych, w tym również kobiety i nieletni. Zdajemy sobie sprawę, że problem bezpieczeństwa na stadionach jest problemem ważnym, zdajemy sobie sprawę, że są wśród kibiców tacy, którzy zachowują się nieodpowiednio i jesteśmy jak najbardziej za tym, żeby wobec nich stosować wszelkie sankcje" - mówi Paweł Poncyljusz z PiS.
>>>Tak Platforma chce karać chuliganów
"Zaskakujące jest to, że sądy nie wydały wobec nikogo z tych 750 osób postanowienia o tymczasowym zatrzymaniu. A więc widać, że ten materiał dowodowy przedstawiany przez prokuraturę był dosyć słaby" - dodał poseł.
Z kolei Błaszczak określił działania policji jako spektakl medialny zorganizowany na pożytek ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny. Podkreślił, że zarówno Schetyna, jak i minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski powinni przeprowadzić postępowania wyjaśniające w sprawie zatrzymania kibiców Legii.
Kibice, których PiS zaprosił na konferencję, mówili, że policjanci atakowali ich bezpodstawnie, przy użyciu gazu i pałek. Jak mówili, zatrzymywane były przypadkowe osoby, które przechodziły obok zgromadzenia.
"Funkcjonariusze nie oszczędzali kobiet, nie zwracali uwagi na to, że ktoś stoi spokojnie i w ogóle nie jest agresywny - mówiła jednak z fanek Legii.
>>>Tak kibice skarżą się na policję
Według relacji kibiców, na komisariatach policjanci kazali im się rozbierać do naga, bili ich, rzucali kluczami w jądra, upokarzali, przeklinali, przymuszali do składania obciążających zeznań, a także kasowali nagrania z telefonów komórkowych. "Naoglądaliście się amerykańskich filmów" - mieli odpowiadać funkcjonariusze na prośbę zatrzymanych o kontakt z adwokatem.
>>>Sąd łagodny dla stadionowych chuliganów
Wieczorem 2 września policja zatrzymała w Warszawie 752 kibiców zmierzających na mecz między Legią Warszawa a drugim stołecznym klubem - Polonią - w Pucharze Ekstraklasy. Osoby te były konwojowane przez policjantów na stadion Polonii przy ulicy Konwiktorskiej. Podczas tego konwoju wybuchły zamieszki. Pseudokibice Legii oraz kilku innych drużyn obrzucili policjantów kamieniami i petardami.
Łącznie 688 osobom postawiono zarzuty, w większości - czynnego udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Wobec 454 osób zastosowano tzw. zakaz stadionowy, a 372 otrzymało dozór policyjny. 235 zatrzymanych dobrowolnie poddało się karze - przeważnie dwóch lat więzienia w zawieszeniu. Sąd odmówił aresztowania ośmiu kibiców podejrzanych m.in. o czynną napaść na policjantów uznając, że wobec podejrzanych wystarczy dozór policji.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!