Wyrażamy głębokie oburzenie sformułowanymi pod naszym adresem zarzutami terroryzowania sędziów i namawiania ich do określonego orzekania w sprawach rozpoznawanych protestów wyborczych - piszą we wspólnym oświadczeniu Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego, Andrzej Rzepliński, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Roman Hauser, prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Pismo jest reakcją na słowa Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, jakie padły podczas marszu, który odbył się 13 grudnia br. Wówczas prezes mówił: Fałszerstwem jest sytuacja, w której władza, gdy okazuje się, że wybory kończą się katastrofą (…) natychmiast rozpoczyna kampanię ukrywania tego faktu, wpływa na sądy, można powiedzieć: wręcz terroryzuje sądy i to z udziałem prezydenta i z udziałem prezesów sądów tych najważniejszych w Polsce.

Prezesi sądów postanowili więc zabrać głos. W swoim oświadczeniu z 15 grudnia używają bardzo dosadnych sformułowań. Piszą m.in. o bezprzykładnym ataku na władzę sądowniczą dokonanym przez polityka pretendującego do sprawowania władzy wykonawczej. Ich zdaniem jest to pełen pogardy atak wymierzony w każdego z tysięcy sędziów wszystkich sądów w Polsce. I kończą: takie znieważające, wiecowe zdanie nawiązuje do najgorszych zwyczajów walki politycznej sprzed 1989 r.

ZOBACZ TAKŻE: Musieli złożyć 3,5 tysiąca odpisów protestu wyborczego. Zażądał tego sąd>>>