Dziennik Gazeta Prawana logo

Kompromitacja Polski? Zatrzymali byłego kandydata na prezydenta

12 grudnia 2011, 18:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kompromitacja Polski? Zatrzymali byłego kandydata na prezydenta
Shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Warszawie zwolni Alesia Michalewicza - ustaliła PAP nieoficjalnie w organach ścigania. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski potwierdził, że dzięki interwencji jego resortu prokuratura wydała opinię o zwolnieniu białoruskiego opozycjonisty. Wcześniej Straż Graniczna zatrzymała na lotnisku Okęcie białoruskiego opozycjonistę Alesia Michalewicza

Minister spraw zagranicznych, pytany na poniedziałkowej konferencji prasowej o sprawę zatrzymania Michalewicza, powiedział, że na jego polecenie natychmiast osobiście interweniował wiceminister spraw zagranicznych. Sikorski dodał, że otrzymał już informację, iż "dzięki tej interwencji prokuratura wydała opinię o zwolnieniu pana Michalewicza".

Michalewicza zatrzymała w poniedziałek polska Straż Graniczna. "Według naszej najlepszej wiedzy jest to pomyłka prokuratury, która uwierzyła w list gończy wydany przez władze białoruskie" - mówił wcześniej PAP rzecznik MSZ Marcin Bosacki.

Na Okęcie pojechał wiceminister SZ Krzysztof Stanowski, by doprowadzić do uwolnienia Alesia Michalewicza - poinformował PAP Bosacki.

Wcześniej rzeczniczka komendanta głównego Straży Granicznej Justyna Szmidt-Grzech potwierdziła w rozmowie z PAP, że mężczyzna został zatrzymany w Warszawie na lotnisku im. Chopina. Jak dodała, zamierzał on lecieć do Londynu. Pytana, na jakiej podstawie został zatrzymany, odparła jedynie: "celem dalszych wyjaśnień".

Według Zarembiuka polska prokuratura wydała nakaz zatrzymania na prośbę prokuratury białoruskiej.

"Do Domu Białoruskiego w Warszawie zadzwonił Aleś Michalewicz. Powiedział mi, że jest zatrzymany na lotnisku Okęcie. Chciał polecieć do Londynu. Powiedział, że polska prokuratura zareagowała na zapytanie białoruskiej prokuratury" - powiedział PAP Zarembiuk.

"Dzwoniłem przed chwilą do niego. Stwierdził, że na razie go zatrzymują, ale być może aresztują do czasu decyzji sądu" - dodał Zarembiuk.

Aleś Michalewicz był kandydatem w wyborach prezydenckich na Białorusi. Po wyborach przebywał w więzieniu białoruskim.

Jako pierwszy o zatrzymaniu napisał portal Kresy24.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj