Jak podaje tvp.info informacja o nagraniu wyszła na jaw podczas audytu w Agencji Wywiadu. Nagranie ma zawierać rozmowę załogi samolotu Tu-154M od startu w Warszawie aż do momentu nawiązania łączności z wieżą kontroli lotów na lotnisku Sewiernyj w Smoleńsku.

Instytut Obrony Radiołączności to szwedzka cywilna agenda rządowa odpowiedzialna za wywiad łączności. Od lat blisko współpracuje z Agencją Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) USA, zajmującą się globalną inwigilacją elektroniczną.

- Czy przyjmujemy od partnerów wszystko? Teoretycznie nie, ale ocena wiadomości lub materiału może wymagać wiedzy, której łącznik nie musi posiadać. Przyjmijmy, że podarunki z natury się przyjmuje, chociaż czasem niestety tylko po to, by włożyć je do szafy, a z czasem spuścić do archiwum i zapomnieć – komentuje w tvp.info Michał Rybak, były funkcjonariusz Agencji Wywiadu, szef Kancelarii Bezpieczeństwa.

Audyt w Agencji Wywiadu pokazał też, że w zeszłym roku w Agencji Wywiadu zniszczono ok. 500 nośników pamięci - twarde dyski, dyski przenośne czy pendrive'y. Miały się na nich znajdować m.in. informacje z prowadzonego przez wywiad nasłuchu.

Kiedy sprawa nagrania wyszła na jaw, Mariusz Kamiński, koordynator ds. służb polecił płk Grzegorzowi Małeckiemu, szefowi AW, by skontaktował się ze Szwedami. Wiosną 2016 roku FRA przekazała naszym służbom nagranie rozmów polskiej załogi Tu-154M, podaje też tvp.info.

Lasek ma głos

Do całej sprawy odniósł się były przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Maciej Lasek napisał, że Szwedom odmówiono, bo Polacy już wcześniej "byli w posiadaniu tej korespondencji".

Zapisy rozmów mieliśmy mieć od początku, jak podkreśla. To podstawowa procedura w badaniu zdarzeń lotniczych - pozyskanie korespondencji i zapisu radarów – dodaje.

Mieliśmy korespondencję załogi z SRL (Służby ruchu lotniczego, czyli zespół czynności i usług wykonywanych przez odpowiednie organa wobec załóg samolotów. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa załogom i pasażerom podczas lotu i manewrowania na lotniskach - red.) oraz z XUBS (kod lotniska wojskowego Smoleńsk-Siewiernyj - red.) - kwituje.