Bliźniak syjamski wrócił do domu
Brajanek, oddzielony od zmarłego brata Aleksa bliźniak syjamski, już nie musi być w szpitalu. Lekarze zgodzili się, by mama i tata opiekowali się dzieckiem u siebie. Chłopiec już leży w swoim łóżeczku, a nie w inkubatorze. Szczęśliwi rodzice z Bydgoszczy już nie muszą czekać na porę odwiedzin, tylko mogą wreszcie brać go na ręce, przytulać, cichutko nucić mu kołyskanki... - informuje "Fakt".
- Rodzice stracili małego Aleksa
- Bracia syjamscy czekają na osobne życie
- Zmarł jeden z bliźniaków syjamskich z Bydgoszczy
- Brajan, jesteś naszym skarbem
- Dziś w Czarnkowie zjazd bliźniaków
- Syjamskie bliźnięta urodziły się zdrowe
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Malec jest nad wyraz spokojny. Przesypia długie godziny i płacze rzadko - tylko wtedy, kiedy jest głodny - donosi bulwarówka.
Brajan był zrośnięty z Aleksem kośćmi czaszki. Gdy jego braciszek zmarł, lekarze błyskawicznie musieli rozdzielać bliźnięta, by ratować życie Brajanka. Udało się. W miejscu odcięcia główka maluszka jest nieco zdeformowana, bo pod skórą brakuje kości. Dlatego Brajanek musi nosić czapeczkę. Ale w przyszłości kości zostaną zastąpione. Najważniejsze jest jednak to, że u malucha nie ma żadnych niepokojących objawów ze strony układu nerwowego. Będzie zdrowy - cieszy się "Fakt".
"On jest taki szczęśliwy... Czasem widać, że się uśmiecha. Zwłaszcza kiedy śpi, ma taki bardzo pogodny wyraz twarzy" - mówi bulwarówce ojciec malca, Marcin Różek.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!