Dziennik Gazeta Prawana logo

Dawid Kacprzyk przerwał milczenie. "To próba zdyskredytowania mnie"

dzisiaj, 17:03
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Dawid Kacprzyk przerwał milczenie. "To próba zdyskredytowania mnie"
Dawid Kacprzyk przerwał milczenie. "To próba zdyskredytowania mnie"/Agencja Gazeta
Dawid Kacprzyk do tej pory nie zabierał głosu. 28-letni "bohater" afery w Szpitalu Południowym przerwał milczenie. Lekarz milioner pod adresem którego dr Emil Jędrzejewski formułuje poważne zarzuty wydał oświadczenie.

Poważne zarzuty pod adresem Kacprzyka

O Kacprzyku zrobiło się głośno po tym jak na światło dzienne wypłynęło jego oświadczenie majątkowe. Wynikało z niego, że 28-letni lekarz bez specjalizacji w rok zarobił 1,6 mln zł. To jednak nie koniec. Dużo poważniejsze zarzuty pod jego adresem sformułował w "Kanale Zero" były ordynator oddziału chirurgii w warszawskim Szpitalu Południowym.

Jędrzejewski powiedział, że w placówce dochodziło do błędów lekarskich kończących się śmiercią pacjentów. Lekarz wskazał, że odpowiedzialny za to był Kacprzyk, który do niedawna był koordynatorem Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym.

Kacprzyk wszystkiemu zaprzecza

Jędrzejewski w środę był przesłuchiwany w prokuraturze. Złożył zawiadomienie o pokrzywdzonych i przedłożył notatkę z nazwiskami. Lekarz na resztę zadawanych pytań przez śledczych nie odpowiedział. Świadek nie chciał zeznawać bez udziału pełnomocnika, którego nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić.

Po wyjściu Jędrzejewskiego z prokuratury milczenie przerwał Kacprzyk. 28-latek wydał oświadczenie, które do "Rzeczpospolitej" przesłał jego pełnomocnik, adwokat Jacek Dubois.

W związku z wywiadem udzielonym przez dr. Emila Jędrzejewskiego w dniu 23 czerwca 2026 r. w „Kanale Zero”, w którym padły pod moim adresem informacje nieprawdziwe, krzywdzące i naruszające moje dobre imię, jestem zmuszony publicznie zająć stanowisko.

Dotychczas starałem się unikać komentowania sprawy w przestrzeni medialnej. Uważałem, że wszelkie pytania i wątpliwości dotyczące mojej osoby powinny być wyjaśniane w oparciu o fakty, dokumenty oraz obiektywne dowody zgromadzone w toku właściwych postępowań. Wobec treści wypowiedzi dr. Jędrzejewskiego dalsze milczenie mogłoby jednak zostać odebrane jako przyzwolenie na rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji.

Dlatego kategorycznie oświadczam: dr Emil Jędrzejewski bezpodstawnie łączy mnie ze zdarzeniami, z którymi nie miałem nic wspólnego.

Dotyczy to w szczególności dwóch spraw przywołanych w wywiadzie: śmierci pacjenta w łazience Szpitalnego Oddziału Ratunkowego oraz rzekomego wykonania tomografii komputerowej pacjenta po jego śmierci. W pierwszej sprawie toczy się postępowanie karne, którego nie jestem stroną. Druga sprawa - o ile w ogóle miała miejsce - nie dotyczy okresu mojego zatrudnienia w Szpitalu Południowym.

Twierdzenia formułowane przez dr. Jędrzejewskiego nie znajdują więc potwierdzenia w faktach. W mojej ocenie ich rzeczywistym skutkiem jest próba zdyskredytowania mnie w przestrzeni publicznej.

W udzielonym wywiadzie dr Emil Jędrzejewski sam przyznaje, że w lipcu 2025 r. złożył na mnie skargę. Pomija jednak istotną okoliczność: w treści tego pisma nie wskazał żadnego konkretnego, możliwego do zidentyfikowania przypadku medycznego zaniedbania z mojej strony. Skarga opierała się wyłącznie na ogólnych twierdzeniach. Mimo to odniosłem się do stawianych mi zarzutów w dniu 15 sierpnia 2025 r. Nie jest zatem prawdą, że skarga dr. Jędrzejewskiego została pozostawiona bez odpowiedniej reakcji.

Odnosząc się do skarg pacjentów dotyczących funkcjonowania Oddziału Chirurgii, wyjaśniam, że były one uzasadnione. Dotyczyły między innymi sytuacji, w których lekarze Oddziału Chirurgii nie stawiali się w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w celu konsultacji pacjentów chirurgicznych albo czas oczekiwania na ich przybycie przekraczał terminy określone w Regulaminie Szpitala.

To właśnie takie zachowania lekarzy Oddziału Chirurgii oraz ordynatora tego Oddziału prowadziły do konfliktu z lekarzami SOR-u. Lekarze SOR-u, działając zgodnie z obowiązującymi procedurami, mieli prawo oczekiwać niezwłocznych konsultacji chirurgicznych - przede wszystkim w interesie pacjentów.

Wskazane wyżej publiczne zarzuty kierowane pod moim adresem są nieprawdziwe, bezpodstawne i noszą cechy zniesławienia. W związku z tym informuję, że podjąłem już działania prawne, a sprawa zostanie skierowana na drogę właściwego postępowania sądowego - czytamy w oświadczeniu Kacprzyka.

Przesłuchanie Kacprzyka absolutnie niezbędne

Kacprzyk na ma żadnych oficjalnych zarzutów postawionych przez prokuraturę. Co więcej śledczy dotychczas nie przesłuchali 28-letniego lekarza. Prokuratura nie wie, gdzie jest Dawid Kacprzyk. Nie sądzę, aby się gdzieś ukrywał. Jego przesłuchanie jest absolutnie niezbędne - powiedział minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Tymczasem jak donoszą media Kacprzyk zniknął. W tej chwili nikt nie wie, gdzie aktualnie przebywa. Jego pełnomocnik, mec. Jacek Dubois w rozmowie z "Rzeczpospolitą" zapowiedział, że jeżeli w ciągu najbliższych godzin dr Emil Jędrzejowski nie odwoła "zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji" na temat Kacprzyka wówczas czeka go proces karny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKatastrofa Igi Świątek. Pierwsza rywalka odprawiła Polkę do domu »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj