Jędrzejewski wnosił o odroczenie terminu przesłuchania
Jędrzejewski był przesłuchiwany w warszawskiej prokuraturze okręgowej po informacjach, które we wtorek wieczorem przedstawił w wywiadzie w Kanale Zero. Stwierdził tam m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie. W wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
Świadek zakomunikował, że nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika. Poinformował, iż nie udało mu się do chwili obecnej ustanowić pełnomocnika. Złożył krótkie oświadczenie w zakresie niemożności zeznawania w dniu dzisiejszym i wnosił o odroczenie terminu przesłuchania - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba po przesłuchaniu byłego ordynatora ze Szpitala Południowego Emila Jędrzejewskiego.
Przesłuchanie Jędrzejewskiego ma być kontynuowane
Prokuratorzy poinformowali Jędrzejewskiego, że nie jest to możliwe, gdyż świadek posiada istotne informacje dotyczące dwóch, toczących się postępowań, co komunikował we wtorek wieczorem, w nagraniu jednego z programów telewizyjnych. Świadek przedłożył do protokołu notatkę zawierającą nazwiska osób pokrzywdzonych. Chodzi tutaj o dwie osoby wraz z numerami PESEL tych osób. I stwierdził, iż jego wiedza dotyczy tych dwóch osób, które zostały wskazane na przedłożonej do protokołu kartce - zaznaczył rzecznik prokuratury.
Następnie prokuratorzy zadali świadkowi kilkadziesiąt pytań dotyczących postępowania, które jest prowadzone w tutejszej prokuraturze. Świadek każde z pytań skwitował milczeniem - dodał rzecznik prokuratury. Przesłuchanie ma być kontynuowane w poniedziałek. Jędrzejewski ma się w tym dniu stawić w prokuraturze o godz. 9.00.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.