Jak podaje portal wirtualnemedia.pl sonda o możliwości adopcji dzieci przez pary homoseksualne pojawiła się na twitterowym profilu "Strefy starcia" w sobotę po południu.

Screeny zamieszczone przez niektórych internautów do niedzieli przed południem potwierdzały, że zagłosowało w niej ponad 30 tys. użytkowników, z których 52-53 proc. poparło tę formę adopcji.

Janusz Schwertner z Onetu w niedzielę o godz. 11:28 linkował do wpisu "Strefy starcia" z sondą i komentował: "Ten moment, gdy zdajesz sobie sprawę, że polska Telewizja Publiczna poda dziś wieczorem wyniki swojego sondażu, w którym na ten moment 53 proc. użytkowników jest za adopcją dzieci przez pary homoseksualne:)".

O godz. 11:36 na profilu "Strefy starcia" pojawił się wpis takiej treści: "W związku z uzyskanymi konkretnymi informacjami o kupowaniu głosów, czujemy się w obowiązku ostatnią sondę zamknąć. Szanujemy głosy WIDZÓW, dlatego jest dla nas niezmiernie ważne, żeby wynik sondy odzwierciedlał ICH punkt widzenia, a nie wykupionych farm anonimowych trolli". Wpis z sondą usunięto.

Od piątku temat adopcji dzieci przez pary jednopłciowe jest szeroko komentowany po tym, jak wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej, zdeklarowany homoseksualista, w wywiadzie w "Dzienniku Gazecie Prawnej" stwierdził, że zalegalizowanie związków partnerskich to pierwszy krok, a kolejnymi będą małżeństwa homoseksualne i adopcja przez nie dzieci.

Zaznaczył, że sam jest sceptyczny co do adopcji. Jego wypowiedź skrytykowali politycy PiS, lider tej partii Jarosław Kaczyński na sobotniej konwencji podkreślił: "Wara od naszych dzieci!". Od Rabieja odcięło się też wielu polityków PO, m.in. prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, który napisał na Twitterze: "Wypowiedzi wykraczające poza program Koalicji Europejskiej mogą zniszczyć nasz wysiłek w walce z nienawiścią. Poleciłem wiceprezydentowi P. Rabiejowi zajęcie się wyłącznie zadaniami, które mu wyznaczyłem".