Jak po grudzie - Jaruzelski przed sądem
03 listopada 2008Jaruzelski ubolewa, żałuje i przeprasza, "jeśli jakiś milicjant bezzasadnie użył pałki". Dziś ma to tylko wymiar wyświechtanego komunału i pachnie fałszem. Szczególnie jeśli przypomni się, że tysiące zomowców brutalnie rozprawiało się z manifestacjami „Solidarności” w całej Polsce za wiedzą i akceptacją Wojciecha Jaruzelskiego. Podobnie jak obłudą jest jego przyznanie przed sądem, że skala internowań i zwolnień z pracy "była niewłaściwa" - pisze w DZIENNIKU publicysta Jerzy Jachowicz.
