"Mam wrażenie, że ksiądz Międlar robi raban" - przyznaje Tomasz Terlikowski w rozmowie z "Super Expressem", komentując kontrowersyjne wystąpienie kapłana na mszy poświęconej członkom Obozu Radykalno-Narodowego. Podkreśla, że jego zdaniem nie powinno się za to zakazywać duchownemu wystąpień publicznych.
Niegłupie słowa - tak Tomasz Terlikowski komentuje cytat z kazania księdza Jacka Międlara. W poprzedni weekend w białostockim kościele padły słowa, za które duchowny otrzymał zakaz udzielania wypowiedzi publicznych.
- zwracał się ksiądz Międlar w czasie mszy do członków ONR trzymających zielone flagi z symbolami ugrupowania.
Ksiądz Jacek Międlar wygłasza kazanie w białostockim kościele
W rozmowie z "Super Expressem" Tomasz Terlikowski przekonuje, że kontrowersyjny duchowny jest potępiany, ponieważ .
- przekonuje Tomasz Terlikowski.
Zdaniem katolickiego publicysty, wielu krytyków kontrowersyjnego duchownego . Natomiast ksiądz Międlar - podsumowuje.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Super Express
Powiązane
Zobacz
|