Dziennik Gazeta Prawana logo

Oficerowie WSI wystawią Macierewiczowi pomnik

10 kwietnia 2008, 00:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paweł Reszka w dzienniku
Paweł Reszka w dzienniku/Inne
Antoni Macierewicz zrobił ostatnio wiele osobliwych rzeczy. Organizował ekspresowe kursy dla oficerów kontrwywiadu - kończyły się egzaminem, a zdawać go można było za pomocą faksu. Opisał wielką operację służb specjalnych, która toczyła się w Afganistanie - ułatwiając tym samym identyfikację agentów i oficjeli afgańskich działających na rzecz Polski - pisze w DZIENNIKU publicysta Paweł Reszka.

Maciertewicz ujawnił nazwiska dziesiątków oficerów WSI pracujących ciągle za granicą. Pomówił innych o patologiczne związki ze służbami, czego, jakoś nie potrafił udowodnić.

Inny spaliłby się ze wstydu. Ale Antoni Macierewicz bryluje. Nie on jest winny, ale spiskujące przeciw niemu media i obca agentura. O naszym wczorajszym tekście powiedział "popłuczyny i bubel".

Prawda jest taka, że bez specjalnej przesady to raport Antoniego Macierewicza o WSI można by nazwać popłuczynami i bublem. Popłuczynami, bo afery, które w nim opisał, w dużej części przed nim, opisali już dziennikarze. Bublem, bo umieścił w nim wielu niewinnych ludzi.

Ale mniejsza o Macierewicza, bo on się nie zmieni. W dodatku ustawił się bardzo wygodnej pozycji. Pisze raport o WSI, ale to nie on, a prezydent odpowiada za jego treść. Pomawia w nim ludzi o związki z WSI, ale to minister obrony narodowej Bogdan Klich będzie ich przepraszał, a odszkodowania zostaną wypłacone z naszych podatków.

Problem ma Lech Kaczyński, który powinien autoryzować swoim podpisem nowe dzieło ministra – aneks do raportu. Ewidentnie widać, że prezydent nie ma ochoty niczego ujawniać. Ociąga się z tym od pięciu miesięcy, co samo w sobie jest już recenzją dokonań Macierewicza.

Lech Kaczyński ma dylemat. Podpisać i wystawić się na powszechną krytykę? Czy nie podpisywać, i narazić się na to, że Macierewicz trzaśnie drzwiami, i nazwie głowę państwa obrońcą układu? Kto jest czyim zakładnikiem w tej rozgrywce? Prezydent staje przed trudnym wyborem i tylko on za niego odpowiada – sam zresztą tego chciał, bo to on zaproponował takie rozwiązanie prawne.

Jest jednak sprawa, za którą Antoni Macierewicz odpowiada osobiście, i tej odpowiedzialności nie uniknie. Swoimi działaniami kompromituje proces rozliczania się z tajnymi służbami PRL i III RP. Święcie wierzy w swoją rację, nie dostrzega błędów, które sprawiły, że stał się tych rozliczeń największym wrogiem. Po spektakularnych akcjach Macierewicza nikt już nie uwierzy w żaden układ. Stare służby mogą być mu za to wdzięczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj