W kolejce do rejestracji na szczepienie przeciwko COVID-19 wśród tuzina seniorów tkwi młody mężczyzna, na oko – około trzydziestki. – Drogi kolego, ależ pan młodo wygląda – żartuje stojący obok starszy pan. To scenka sprzed kilku dni ze Stadionu Narodowego. To w tym punkcie szczepień przyjmowani byli nauczyciele.
Skierowanie z napisem „MEN” trzymali w rękach nie tylko pedagodzy z podstawówek, z których część faktycznie pracuje w szkołach. Papiery uprawniające do wkłucia dostało też ok. 90 tys. wykładowców akademickich.
Wykładowców, których większość murów uczelnianych nie widziała od marca zeszłego roku. Czemu zostali wciągnięci na listę priorytetową? Skorzystali z tego, że nauczyciele to jedna z najgłośniejszych i najskuteczniejszych grup zawodowych.
Z obawy o hejt i spadki w sondażach rządzący boją się zdecydować o tym, by osoby kluczowe dla bezpieczeństwa państwa, jak np. premier, zostały już zaszczepione
CAŁY TESKT DOSTEPNY W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna