Dziennik Gazeta Prawana logo

Covidowy tupolewizm. O czym rządzący boją się zdecydować

3 marca 2021, 06:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
przystanek autobusowy Punkt Szczepień
<p>Przystanek autobusowy Punkt Szczepień 51 w Warszawie</p>/PAP Archiwalny
W kolejce do rejestracji na szczepienie przeciwko COVID-19 wśród tuzina seniorów tkwi młody mężczyzna, na oko – około trzydziestki. – Drogi kolego, ależ pan młodo wygląda – żartuje stojący obok starszy pan. To scenka sprzed kilku dni ze Stadionu Narodowego. To w tym punkcie szczepień przyjmowani byli nauczyciele.

Skierowanie z napisem „MEN” trzymali w rękach nie tylko pedagodzy z podstawówek, z których część faktycznie pracuje w szkołach. Papiery uprawniające do wkłucia dostało też ok. 90 tys. wykładowców akademickich.

Wykładowców, których większość murów uczelnianych nie widziała od marca zeszłego roku. Czemu zostali wciągnięci na listę priorytetową? Skorzystali z tego, że nauczyciele to jedna z najgłośniejszych i najskuteczniejszych grup zawodowych.

Z obawy o hejt i spadki w sondażach rządzący boją się zdecydować o tym, by osoby kluczowe dla bezpieczeństwa państwa, jak np. premier, zostały już zaszczepione

CAŁY TESKT DOSTEPNY W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj