Dziennik Gazeta Prawana logo

Selektywna konsekwencja rządu

11 maja 2011, 08:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Staniszewski: Gospodarski premier
Staniszewski: Gospodarski premier/Dziennik Gazeta Prawna
Premier okazuje siłę i zdecydowanie tylko wtedy, gdy wie, że nie poniesie za to politycznych kosztów - pisze Mariusz Staniszewski.

Związkowcy z Jastrzębskiej Spółki Giełdowej otrzymali wczoraj propozycję porozumienia, które w czasie koniecznych oszczędności jest zachętą dla innych grup społecznych do zgłaszania roszczeń. Dzięki strajkowi związkowcy wytargowali dla pracowników znacznie więcej, niż przewiduje ustawa. Na przykład akcje spółki dostaną także ci pracownicy, którym zgodnie z ustawą one się nie należą. Teraz związkowcy będą się jeszcze domagać gwarancji 10-letniego zatrudnienia, co brzmi jak postulat z innej epoki.

Trudno w tej sytuacji dziwić się działaczom związkowym z Lubina, którzy domagają się marnych 300 zł podwyżki dla wszystkich pracowników KGHM. Skoro można wyszarpać, to dlaczego nie. Na razie niczego nie dostali, ale im bliżej wyborów, tym chęć rządu do starcia ze związkowcami będzie maleć. Swoją podwyżkę więc pewnie dostaną.

Nic zresztą dziwnego, bo w tym samym czasie, gdy tworzy się budżet na 2012 r., gwarancję podwyżek otrzymują nauczyciele. Nie jest jednak jednocześnie przeprowadzana reforma Karty nauczyciela, choć mogłoby to rozpocząć proces pozytywnego naboru do zawodu i najlepsi pedagodzy mieliby szanse na dodatkowe premie.

Jak bardzo ta miękka postawa kontrastuje z nagłą reakcją na burdy na stadionach. Może dlatego, że stadionowych bandytów pokonać łatwo. Wystarczy uruchomić trochę więcej policyjnych sił, by szybko odnieść propagandowy sukces. Dowodem na to są wczorajsze zatrzymania uczestników na stadionie Zawiszy w Bydgoszczy. Okazało się, że bez problemu można ich zidentyfikować i zatrzymać zgodnie z obecnie obowiązującym prawem. Nie trzeba więcej poza konsekwencją.

Tę jednak rządząca ekipa stosuje selektywnie. Niestety głównie tam, gdzie w grę nie wchodzi podejmowanie niepopularnych, choć potrzebnych z punktu widzenia państwa decyzji.

Pozornie przełamaniem tego stanu niemocy jest rządowa propozycja wydłużenia pracy funkcjonariuszy służb mundurowych do 35 lat. Ale tylko pozornie, bo przy tak postawionej poprzeczce do żadnego porozumienia nie dojdzie. Mimo że premier grzmi, iż mundurowi powinni pracować dłużej, w rzeczywistości przedłużył funkcjonowanie obecnego patologicznego systemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj