Dziennik Gazeta Prawana logo

Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera

6 grudnia 2007, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ćwiąkalski: Jestem gotów oddać się do dyspozycji premiera
Inne
Nie ma żadnego skandalu. Nie pisałem ekspertyz pod kątem konkretnej osoby, tylko pod kątem naukowym - tak minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski odpowiada na publikację DZIENNIKA. Wynika z niej, że minister napisał ekspertyzę prawną, na którą powołują się obrońcy lobbysty Marka Dochnala. Minister broni się, ale dodaje, że gotów jest oddać się do dyspozycji premiera.

"Nikt nie analizuje treści tych opinii, liczy się sam fakt ich powstania, to się nagłaśnia" - żalił się Zbigniew Ćwiąkalski w TVN24. "Jest mi obojętne, gdzie lub kto wykorzystuje moją opinię. Ważne, żeby ta opinia była uczciwa" - tłumaczył.

DZIENNIK napisał dzisiaj, że w środowisku adwokatów od dawna krążyły plotki, że Ćwiąkalski pisał ekspertyzy dla Dochnala. Minister zapytany o to wprost, odpowiedział, że nic takiego nie napisał. Ale w sądowych aktach sprawy Dochnala i jego współpracownika Krzysztofa P. opinia Ćwiąkalskiego się znajduje.

Analiza dotyczy art. 229 kodeksu karnego i jest korzystna dla obu oskarżonych. Wynika z niej, że jeśli lobbyści sami ujawnili prokuratorom fakt wręczania łapówek, to nie powinni być za to karani. Ma to duże znaczenie w przypadku Dochnala, który opowiadał śledczym o korumpowaniu urzędników i sam siebie obciążał.

"Ta opinia dotyczy teoretycznego zagadnienia tzw. czynu ciągłego i w żadnym miejscu nie odnosi się do konkretnej sprawy Marka Dochnala" - tłumaczył minister. Jego słowa potwierdza adwokat Wanda Marciniak, która broni Krzysztofa P.

"Wybrałam profesora Ćwiąkalskiego, gdyż jest wybitnym specjalistą. Nie wiedział, w jakiej sprawie pisze opinię. Nie miałam obowiązku go o tym informować. Chodziło o interpretację przepisu, a nie o konkretną sprawę. Profesor Ćwiąkalski wystawił fakturę, ja zapłaciłam" - twierdzi Marciniak.

Wcześniej spod pióra Ćwiąkalskiego wyszła opinia korzystna dla Ryszarda Krauzego.

Minister zapewnia, że jest gotów w każdej chwili oddać się do dyspozycji premiera i - jeśli będzie taka potrzeba - zrezygnować z funkcji. "Ja naprawdę nie jestem przyspawany do stołka" - stwierdził.

Minister sprawiedliwości na oskarżenia opozycji odpowiada atakiem. "Jestem zagrożeniem dla pewnego układu, bo ujawniam sprawy poprzedniej ekipy" - stwierdził Zbigniew Ćwiąkalski.

W ten sposób odpowiada na krytykę, jaka padła pod jego adresem z ust jego poprzednika Zbigniewa Ziobry. "Z rozbawieniem obserwuję, jak były minister stroi się w szaty obrońcy demokracji" - komentował szef resortu. "Komisja śledcza będzie miała w tej sprawie pole do popisu" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj