Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent dzwoni do Francji, bo MSZ milczy

10 października 2008, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojna o szczyt w Brukseli między prezydentem a premierem trwa w najlepsze. Rząd twierdzi, że to Donald Tusk wyznacza skład delegacji. Na liście nie ma prezydenta, ale ten i tak poleci do Brukseli. MSZ nie ma jednak zamiaru ułatwiać zadania Kaczyńskiemu, więc utajnił wszystkie informacje na temat szczytu. Prezydent dzwoni więc po szczegóły do... Nicolasa Sarkozy'ego.

Rozwiązania tej próby sił na razie nie widać. Rząd przyjął uchwałę o składzie delegacji na szczyt Rady Europejskiej w Brukseli, który zaczyna się 15 października. Ale Donald Tusk ma problem. Bo prezydent twierdzi, że na szczyt i tak pojedzie. W takiej sytuacji albo szef rządu ustąpi prezydentowi, albo będziemy mieli w Brukseli dwie delegacje.

Ekipa Tuska na razie nie zamierza się wycofać. Szef polskiej dyplomacji twierdzi, że posiada liczne analizy prawne, które jasno wskazują na to, że premier jest szefem delegacji i wyznacza jej skład.

Z tezami Sikorskiego polemizował w TVP1 szef prezydenckiej kancelarii Piotr Kownacki. Według niego rząd nie ma takich uprawnień, a uchwała jest bezprawna. "Jeżeli ma taką treść, jak to podają media, to ona nie może nakładać obowiązków, zakazów, nakazów na inne ograny, w szczególności na prezydenta" - uzasadniał Kownacki.

>>>"Podróżować może premier, a nie prezydent"

Szef kancelarii zdradził także, że rząd robi wszystko, by utrudnić prezydentowi udział w szczycie. Lech Kaczyński nie może w MSZ uzyskać żadnych informacji o spotkaniu, dlatego z pytaniami dzwoni do prezydenta Francji - Nicolasa Sarkozy'ego.

"Dostaliśmy chyba przedwczoraj kuriozalne pismo od jednego z dyrektorów, który - powołując się na premiera - napisał, ze zakazano mu przekazywania informacji panu prezydentowi" - powiedział Kownacki, cytowany przez TVP Info.

>>>Dlaczego prezydent chce jechać na szczyt?

Niemniej jednak prezydent nie zrezygnuje z wyjazdu. Jak ustalił DZIENNIK, już zarezerwował sobie samolot rządowy, by polecieć na szczyt. Delegacja rządu ma polecieć 14 października, a prezydent planuje wylot na 15. Piotr Kownacki zastrzegł jednak w TVP1, że jego zdaniem Lech Kaczyński powinien polecieć do Brukseli tym samym lotem, co Donald Tusk.

>>>Jakie jeszcze są elementy ofensywy prezydenta przeciwko rządowi?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj