Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewandowski komisarzem, Huebner do komisji

16 czerwca 2009, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Donald Tusk pokazał, kto kieruje Platformą
Donald Tusk pokazał, kto kieruje Platformą/Inne
Nie było głosowania ani żadnej dyskusji. Na poniedziałkowym zarządzie PO Donald Tusk pokazał, kto kieruje Platformą i kto podejmuje decyduje - jednoosobowo rozdysponował stanowiska w unijnym parlamencie, wytypował też przedstawiciela do Komisji Europejskiej. - Pierwszy raz Donald tak z nami rozmawiał - relacjonuje spotkanie jeden z członków zarządu PO.

z kancelarii premiera do rezydencji na Parkowej, gdzie w poniedziałkowy wieczór odbywało się spotkanie zarządu PO z nowo wybranymi eurodeputowanymi, przyszedł na piechotę. Jak mówią członkowie zarządu - . Zaczął od podziękowań i pochwał. Według relacji uczestników po kilku minutach zwrócił się do siedzącego obok Grzegorza Schetyny - .

>>>Lewandowski komisarzem bo jest wojownikem

- opowiada nasz informator. Konkretami były funkcje unijne. "Byliśmy zdumieni, pierwszy raz Donald w ten sposób z nami rozmawiał. Zawsze na zarząd przychodził z pewnym swoim planem, ale konkrety rodziły się w dyskusji, tu było zupełnie inaczej. " - relacjonuje nam jeden z członków zarządu. Jak dodaje, zaczęło się dość niewinnie.

>>>Ile zarabia unijny komisarz? Miliony

Tusk miał powtórzyć, że PO ma trzech świetnych kandydatów do Komisji Europejskiej, że są to Lewandowski, Saryusz-Wolski i Huebner. Po chwili jednak jednoznacznie postawił na Lewandowskiego. W krótkim przemówieniu pogrzebał nadzieje na tekę unijnego komisarza zarówno Danuty Huebner, jak i Jacka Saryusza-Wolskiego. Podkreślił, że uważa Saryusza-Wolskiego za świetnego szefa polskiej delegacji i jest zdania, że tak powinno pozostać. Dla Huebner wybrał funkcję szefa jednej z parlamentarnych komisji. - miał przekonywać szef PO.

Zebranych to kompletnie zaskoczyło. Huebner siedziała jak mumia, nie odezwała się ani słowem. Równie zaskoczony był Jacek Protasiewicz, który liczył, że jeżeli dojdzie do głosowania, to on, a nie Saryusz-Wolski, będzie szefem delegacji PO. - opowiada jeden z jego kolegów.

Na zaskoczoną wyglądała wiceszefowa partii Hanna Gronkiewicz-Waltz. Miała pod nosem powtarzać -

Podobnie inni. Tusk reakcją sali się nie przejmował, na koniec zapytał tylko, czy ktoś chce zabrać głos. "Zgłosił się Janusz Lewandowski, ale powiedział tylko, że szkoda, iż nie ma z nami profesora Zalewskiego z Lublina, bo on na pewno by powiedział coś mądrego. Potem głos znów zabrał premier, który zakończył spotkanie słowami - opowiada nam jeden z uczestników spotkania.

Gdy oficjalna część posiedzenia się już zakończyła, większość jego uczestników zaczęła podchodzić do Janusza Lewandowskiego i mu gratulować. - podkreśla jeden z naszych rozmówców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj