Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS chce odwołać minister edukacji. "Krzyk pełen hipokryzji"

24 maja 2012, 17:15
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
PiS próbuje odwołać minister edukacji. W obronie Krystyny Szumilas wystąpił dziś premier. Zdaniem Donalda Tuska szefowa resortu edukacji radzi sobie świetnie, a kilka tez PiS to kłamstwa.

Donald Tusk zaznaczył na wstępie swojego wystąpienia, że wielokrotnie podczas sprawowania urzędu premiera zabierał głos podczas debat nad wnioskami o wotum nieufności dla swoich ministrów, jednak - jak ocenił - , jeśli chodzi o odrzucenie zarzutów wnioskodawcy. Premier wyraził opinię, że Szumilas to bardzo dobry minister edukacji i zwrócił się do Sejmu o .

Tusk przekonywał, że to za rządów PO-PSL naprawiane są skutecznie gigantyczne zaniedbania w edukacji. Zwracając się do Sławomira Kłosowskiego (PiS) - byłego wiceministra edukacji - który przedstawiał wniosek o odwołanie minister, zaznaczył, że pozwolił sobie on na stwierdzenie, że Szumilas jest najgorszym ministrem edukacji od 1989 roku "i jako uzasadnienie tej zaskakującej tezy podał atmosferę w szkołach".

- podkreślił szef rządu. Premier przywoływał też słowa Kłosowskiego, że .

- mówił Tusk. Dodał, że to Kłosowski, jako wiceminister, m.in. odpowiadał za dostęp dzieci w szkołach i przedszkolach do ciepłej wody, a w 2007 roku 3 tys. placówek nie miało ciepłej wody. W 2011 roku - dodał - takich placówek było 704 placówkach.

- mówił premier.

Przekonywał też, iż argumenty, że oświata w Polsce jest zagrożona ze względów finansowych są nieprawdziwe. Jak zaznaczył, w związku z kryzysem czynione są oszczędności, ale "jeśli chodzi o dane dotyczące oświaty, to ten krzyk pełen hipokryzji i fałszywych danych zaciemnia obraz, bo może sprawiać na obywatelach wrażenie, że oświata jest szczególnie mocno poddana tej presji wynikającej z kryzysu, czyli tej presji oszczędnościowej".

Zdaniem Tuska dane mówią o czymś innym. - podkreślił premier. Zauważył jednocześnie, że ta "tak radykalnie większa" w roku 2012 subwencja przypada na prawie milion mniej uczniów i przedszkolaków.

Premier zaznaczył, że decyzje o likwidacji szkół są związane z koniecznością dostosowania sieci szkół do faktycznej liczby uczniów. Jak mówił, w 2005 r. w szkole podstawowej średnia liczba uczniów w klasie wynosiła 20; w roku 2012 jest to 18 uczniów. Tusk poinformował, że obecnie mamy do czynienia ze wzrostem zgłaszanych przez uczniów, nauczycieli, rodziców przestępstw i wykroczeń, ale jednocześnie liczba najbardziej uciążliwych zdarzeń w szkole maleje.

Tusk, zwracając się do posłów PiS, powiedział, że także dzięki ich działaniom zmieniła się radykalnie kultura prawna i pewien obyczaj prawny w polskich szkołach. zaznaczył - powiedział premier.

Tusk zaznaczył, że obecnie mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem statystyk, co potwierdza policja, a istotna część tych statystyk mówi o tym, że nauczyciele, rodzice i uczniowie nauczyli się tego, co jest przestępstwem, wykroczeniem, i co należy zgłaszać. Nabrali odwagi i pewnego zwyczaju - dodał szef rządu. Natomiast - jak zaznaczył - "ilość zdarzeń, które oceniamy jako przestępstwa w szkole maleje". "W roku 2011 mamy wstępne potwierdzenie (tej) tendencji" - dodał.

Premier wyliczał, że liczba kradzieży spadła między końcem lat 90., a rokiem 2010 o 28 proc., przypadków fizycznego znęcania się starszych uczniów nad młodszymi jest mniej o 20 proc., a przypadków wymuszenia pieniędzy - o ponad 20 proc. - powiedział Tusk.

Odnosząc się do obowiązku szkolnego dla sześciolatków, premier zapowiedział, że minister doprowadzi do końca ten projekt. - powiedział Tusk. Premier nawiązał także do podwyżek dla nauczycieli i przyznał, że nauczyciele ciężko pracujący zasługują na wyższe wynagrodzenie. Jak mówił, jesteśmy jedynym krajem w Europie, który w ostatnich czterech latach, podwyższał płace nauczycielom, "kiedy inni obcinali lub zamrażali".

Tusk zarzucił posłom PiS, że kłamią w sprawie rzekomego wycofania lekcji religii ze szkół lub wprowadzenia za nich odpłatności. - mówił Tusk. Podkreślił, że teza PiS o wycofaniu lekcji religii ze szkół opłaca się posłom tej partii z przyczyn politycznych.

- dodał premier. "Bo rzeczywiście jak się kłamie, kłamie, kłamie, no to na końcu powstaje wrażenie, że coś w tym może być" - podkreślił Tusk.

Premier zapewnił, że nie jest intencją rządu i minister edukacji, aby dokonywać zmian, jeśli chodzi o religię w szkołach. - powiedział.

Odnosząc się do zmian w programie nauczania historii, Tusk mówił: . "Będziemy tak działali, aby młody Polak był wyedukowany jak najlepiej, a nie jak najgorzej" - oświadczył Tusk.

Szef rządu powiedział też o tym, że uzyskał deklarację wstępnej woli Związku Nauczycielstwa Polskiego do rozmowy na temat ewentualnych korekt w Karcie Nauczyciela. Przyznał jednak, że będzie to bardzo trudna rozmowa. Tusk ocenił, że rządowi dobrze się współpracuje z ZNP, choć nie zawsze się z nim zgadza. Tusk zachęcał opozycję do współpracy w dziedzinie zmian w Karcie Nauczyciela.(PAP)

hgt/ eaw/ ura/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj