Premier uznał za szaleństwo pomysł stypendium demograficznego, czyli wypłacania z budżetu tysiąca złotych na każde dziecko, od jego urodzenia aż do uzyskania pełnoletności. Pomysł miałby zrealizować ewentualny "rząd techniczny" profesora Piotra Glińskiego. Według Donalda Tuska, kosztowałoby to rocznie 90 miliardów złotych, co oznaczałoby katastrofę finansową dla państwa.

Premier wyruszy w kwietniu w podróż po Polsce. Donald Tusk zapowiedział, że będzie to element konsultacji w sprawie wykorzystania środków z nowego budżetu Unii Europejskiej.

Na pytanie, czy pojedzie autobusem, premier odpowiedział, że wykorzysta takie środki lokomocji, jakie będą potrzebne. Dodał, że konsultacje na temat wykorzystania środków unijnych już się rozpoczęły, a ich elementem był jego udział we wczorajszym Kongresie Wolności w Internecie.

Tusk oświadczył, że wszelkie próby nadużyć przy wykorzystywaniu środków unijnych będą "wypalane ogniem". Podkreślił, że nadużycia mogą doprowadzić nawet do wstrzymania wypłaty środków unijnych.